ROZMOWY NOCĄ

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19776
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

Cześć Aniołku :D ....... a może Purpurowa Różo z Kairu ? :lol: .
Chcesz się zabawiać w Agatę Christie czy detektywa Poirota w kolejnej odsłonie Śmierci na Nilu :roll: .
A może posunęłaś się dalej i weszłaś w buty....... Herhora ;) .
Na polu jak Twoja towarzyszka jeszcze nie śpię, to nie będę pluł gdzie popadnie :P ...... nawet za komuny były spluwaczki :lol: .
Nie nazywaj mnie Freudem, bo będę się doszukiwał drugiego dna albo i kolejnych......... i ugrzęznę w mule :oops: .
I się o świcie wybudziłem i żadna wena senna mnie nie naszła :roll: . Zobaczymy jak będzie, jak się dzień mocniej skróci ;) .
Na razie niebo lekko zaniesione i słonka ani widu ani słychu :roll: .
To już nie będę przedłużał wstawania i do śniadanka się zabiorę :) .
Miłego i pogodnego i rozwiniętych kań na obiadek :D .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9684
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

Dzień dobry, Panie Jung. :kwiat: :D
U mnie też słonko za chmurami, ale cieplutko. :D Wykorzystałam więc moment na zrobienie trasy spacerowej, która przy upalnej, słonecznej pogodzie zamienia się w patelnię mimo, że prowadzi przez las. I mam pewne przemyślenia. W ubiegłym roku pisałam jak nawłoć kanadyjska, która jest IGO, wypiera wrotycz, ale dziś zauważyłam, że w tym samym miejscu, w tym roku wrotycz pięknie rośnie, daje radę mimo, że oczywiście nawłoci jest od cholery :roll: . Może być tak, że to chłodniejsze lato nu sprzyja. Konkluzję mam taką, że nie ma co psioczyć na dziwną pogodę, bo to i tak nic nie zmieni. Trzeba to zaakceptować i szukać plusów, bo w jednym miejscu nie służy, a może w innym pomóc. :oops: Ale cieszę się, że w tym tygodniu ma być prawdziwe lato. :D Trzeba chyba wyciągnąć wutrzaka na drąg. :? :lol:
Może to pełnia nie dawała Ci spać? :? Mnie się spało dobrze, choć nad ranem się przebudzałam, ale tylko na zmianę boczku, a potem śniły mi się kocopoły i mój największy horror senny, czyli robię coś (to mogą być rozmaite czynności, jak na przykład przebranie się i wejście na basen równocześnie ze znajomymi), ale nie jestem w stanie tego wykonać, bo rozmaite okoliczności mi przeszkadzają. Strasznie się w tym śnie umęczę, ale za to jaka ulga po przebudzeniu. :lol: I co na to Pan Jung? ;) :lol:
Przyjemnej niedzieli :kwiat: kań nie było. :roll:
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19776
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

Już się rozpogodziło, choć jeszcze lekkie woalki pływają na niebie. A wcześniej deszcz sobie popadał przez kilkanaście minut.
Pogoda jest pogodą, żyjemy z nią czy nam się ona podoba czy nie. Ale jesteśmy od niej zależni w bardzo dużym stopniu i możemy tylko z nią współgrać...... tak jak nasi przodkowie :) .
Na księżyc to ja nie reaguję, czy świeci czy śpi....... czy się obróci :lol: .
Jednak chcesz mnie w mule potrzymać :P .
Nie chciałbym Ci do duszy zaglądać ;) ...... żeby prorokować sny :P . Natomiast wiem jak to jest z koszmarami sennymi, a takie mi się za dziecka czasami śniły :roll: .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9684
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

I u mnie zaraz wyszło słonko, ale też zaczęło okropnie wiać. :( Trzeba więc współpracować z pogodą i zmienić plany. :D Miałam pomidorki przerabiać ( takierzeczyrobięna dworze ;) ), ale przez ten wiatr u mnie pada "brzozowy śnieg " :lol: , nasionka są wszędzie. :roll: Chyba zacznę to łapać, pakować w torebki i sprzedawać. Na allegro mają braki w magazynie. :lol:
Ciekawe kiedy mnie to tak wku...., że brzozy pójdą pod piłę? One wiecznie czymś śmiecą, a tak jest lubię. :? Na szczęście zaopatrzyłam się w kubek z przykrywką, to mi do drinka nie leci. :lol:
Tam zaraz w mule. :oops: Mule to lubię na talerzu w sosie maślano- winnym. :P
Mogę mieć koszmary typu krwawe historie z potworami różnej maści, bo się nie boję, a czuję się jak w kinie, ale ta niemoc sprawcza w śnie strasznie mnie zawsze umęczy. :roll: Na szczęście wystarczy się obudzić. :D
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19776
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

Przy wietrze na polu to najlepiej łapać dmuchawce i puszczać latawce :lol: .
Ja mam przed oknami brzozy, one też swoje robią :roll: . Na szczęście już nie mają czym :P . A ten "brzozowy śnieg " to nie jest z topól ? bo one taki puch puszczają.
Jak się znajdą kupcy, to sobie dorobisz. Tylko nie za dużo sprzedawaj, bo Cię opodatkują lub wymień się na parasolki ze słomkami :lol: .
Owoce wolę z drzew niż z morza :P .
Na tym polega koszmar, że za bardzo sam nie chce się wyłączyć :oops: ...... dobrze że nie trwa całą noc :P .
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19776
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

To bez koszmarów, spokojniej nocki :kwiat: ....... mam wychodne :lol: .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9684
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

Gdzie nie mają czym? :? Ciągle czymś mają. Jak nie liście, to gałazki, a potem pyłek i nasionka. Nazwałam je śniegiem nie przez kolor, a przez ilość jaka ich leci. Jeden owoc jak poniżej składa się z takich malutkich skrzydełek i wiatr je rozsypuje.
Brzoza brodawkowata — Lasy Państwowe https://share.google/HTZ9RJiuNl03fMlXU
Przejrzyj obrazki do końca.
A takich owoców jest dużo. One lecą przez całe lato, ale przy silnym wietrze jest tego mnóstwo. Wszystko jest tym usłane. Nawet pies jak poleży dłużej w jednym miejscu, jest tym zasypany. :lol:
Udanej imprezki, czy tam innego wychodnego. :D :kwiat:
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9684
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

Dzień dobry. :kwiat: Kolejny prawdziwy, letni dzień i nie wieje. :lol: Niech tak pozostanie, jak najdłużej. :D Joga w promieniach słońca i chodzenie boso po trawie, to wspaniały wstęp do dobrego dnia. :serce: Spałam bardzo mocno i przygotowywałam projekty do konkursu o fundusze unijne. :o :shock: Chyba zaczynam tęsknić za pracą zawodową. :lol:
Lista dzisiejszych prac i aktywności zapchana ponad miarę, to zawijam kiecę i lecę. :lol:
Miłego dnia! :kwiat:
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19776
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: ANDY12345 »

Cześć Aniołku i dziękuję :D , jakbym miał ręce na dwa metry, to sięgnąłbym do listków :P . Ale że bardziej mi wszelkiego rodzaju owady przeszkadzają, zwłaszcza wieczorem, to zrobiłem moskitiery na okna i ani muszek i ani innego badziewia z brzóz........ a wiaterek przewiewa :) . Towarzyszkę odkurzasz czy sama strzącha z siebie ? :lol: .
Placyk zaliczony. Ulenę kupiłem, a że jest w miarę dojrzała to będzie się trzeba pofatygować po kolejny kilogram. Tak jak na malinowych, to i na ulenie się wychowałem. Jak zaczęły dojrzewać na drzewie, to pierwsze kroki przychodząc na działkę....... były po drzewie :lol: .
Papryczka jest, cebula też, cukinia również, a pomidory się rozmrażają. Jutro wędlina do lecza i będą obiadki na długi weekend :) , zwłaszcza że będzie trochę pracami wypełniony :oops: .
U mnie też piękna pogoda. Korzystaj z lata i słońca, żebyś mi później z Gajdą nie wychodziła :P ........ bo jesień niedługo :lol: .
Miłego i pogodnego :D , spokojnego już nie, bo i tak pofrunęłaś :lol: .
Kleinehexe
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 9684
Na forum od: 20 mar 2020 22:12
Podziękował: 26 razy
Podziękowano: 73 razy

Re: ROZMOWY NOCĄ

Post autor: Kleinehexe »

Korzystam, korzystać ile się da. :D Ty też to rób, bo nawet jak Gajdy nie wyciągnę, to i tak w końcu będzie po lecie. :P
Na wsi moskitiery w oknach i drzwiach to podstawa podstaw. To mnie najbardziej zaskoczyło po przeprowadzce. Wiedziałam, że będzie tu dużo życia, ale nie aż tyle i nie mam na myśli tylko much i komarów. :)
Chwil na spóźnioną kawkę, bez słodkości. :oops:
ODPOWIEDZ