Lepiej żeby podszczypywał, niźli po nerach kopał

.
Dobrze żeby oglądać z niedużymi odstępami, bo jedynki nie za bardzo pamiętam i ostatni odcinek nie nagrał mi się

.
Teraz mam wszystkie z drugiego, to będę prawie ciurkiem oglądał

.
I tak też zrobiłem...... dwa kubki mineralnej z soczkiem, cytrynką i lodówką

. Przybyło na wadze, ale do rana wszystko wróci do wcześniejszej wagi

.
Myślę, że po tak owocnym i treningowym dniu, trzeba się wcześniej położyć i dać wytchnienie. Zwłaszcza że jutro dzień targowy i mleczko się kończy.