Witam z piachu Stegnie
Nie ma słońca ale ludzi na plaży, jak mrówków
Lećcie, wyjeżdżajcie na wakacje, spotkania ile się da
Potem jest co wspominać
Z kawy chętnie skorzystam
Pozdrawiam Wszystkich w Niedzielę i do miłego
...
Małżeństwo czterdziestolatków leży na plaży. Ona, widząc, że jej mąż co chwila zerka na piękne dziewczyny w skąpych strojach kąpielowych, zwraca mu uwagę:
– Karolu, czy tak właśnie powinien zachowywać się mąż w towarzystwie swojej żony?
– Ależ kochanie! Jeśli jestem na diecie, to czy nie można mi spojrzeć na jadłospis?
We wrześniu Fąfara pyta sąsiada:
– Gdzie byłeś na wczasach?
– Nad morzem.
– A gdzie mieszkałeś?
– Bardzo blisko Kolumny Zygmunta.
– Przecież Kolumna Zygmunta jest w Warszawie!
– Do licha! Teraz już wiem dlaczego miałem taki kawał drogi na plażę!
Fąfarowa opala się na plaży. W pewnym momencie mówi do syna:
– Tu jest prawdziwy raj!
– To prawda – przytakuje Jasio. – Przed chwilą w krzakach widziałem nawet Adama i Ewę!
Kowalscy mieszkający na Śląsku pojechali na wczasy nad morze. Jak tylko przyszli na plażę, Kowalski zemdlał. Cucą go ratownicy – i nic. Wreszcie wezwano karetkę reanimacyjną. Po bezskutecznych próbach pielęgniarki i lekarza Kowalska stwierdza:
– Panie doktorze, trzeba mu przystawić do ust rurę wydechową karetki.
– Żartuje pani!?
– Nie. Mąż po prostu nie jest przyzwyczajony do takiego świeżego powietrza.