Marzenka ma oczywiście rację z tym przekomarzaniem się, bo też znamy się osobiście, ale swoimi żartami wywołałem dyskusję na Szalonej paczce i zaraz znalazło się kilku wielbicieli Gieni, którzy zaciekle zaczęli ją bronić.
Niepotrzebnie wydaje mi się, bo Gienia doskonale sobie radzi z facetami w realu i wirtualnie.
Ale doszedłem do wniosku, że nasze dyskusje są czytane nawet przez forumowiczów z małym stażem na forum i trzeba chyba częściej je podejmować, ale wieczorami, a nie tylko z rana, a później przez cały dzień cisza w eterze.


