I zgodnie z niepisaną powinnością moja opinia „ po” !
Pierwszy dzień - przyjazd i zameldowanie.
Jeszcze tak szybko nie dostałem kluczy od pokoju jak właśnie tu.
W recepcji dałem skierowanie, wypełniłem druczek jakie leki się bierze i zgłosiłem osobę upoważnioną do ewentualnego kontaktu
(a byłem z żoną, wiec było wzajemnie).
Następnie wizyta u pielęgniarki i na stołówce celem wskazania miejsca przy stole i wyboru diety.
Dodam że przy recepcji stał stolik na którym były ciastka i kawa dla przybywających tego dnia kuracjuszy.
Po pierwszym obiadku wizyta u pani doktor.
Pokój z widokiem na Krynicę.
Pokoik 410 na piątym piętrze bardzo przytulny z balkonem od południowej strony i chyba w standardowej wielkości.
Meble nowe, panele na podłodze nowe, ściany czyste. W pokoju dwa łóżka, dwa biurka, szafa na ubrania, szafka na buty z wieszakiem, półki na szpargały, dwa krzesła. Na biurku czajnik, po dwa - talerzyki, łyżeczki, szklanki + miska i większy talerz.
Był też telewizor (80 zł), ale ja w trakcie pobytów w sanatoriach nigdy nie biorę i nie korzystam.
Łazienka z kabiną prysznicową. Po dwa ręczniki na osobę, wymiana w połowie turnusu, też w połowie wymiana pościeli.
Winda z dołu dojeżdżała tylko na piętro 4 - dalej trzeba było wejść po schodach.
Na korytarzu mała lodówka (wspólna), deska do prasowania (żelazko w recepcji) i zmiotka i łopatka.
Zabiegi
Wizyta u pani doktor bardzo przyjemna i krótka, wszelkie moje sugestie co do zabiegów były akceptowane ( spis jakie zabiegi są można sprawdzić na stronie internetowej sanatorium)
Po kolacji już były gotowe karty zabiegowe.
Zabiegi wykonywane były dobrze i sprawnie, po tygodniu wszyscy wyczuli że niektóre można odrobić wcześniej.
Personel, zarówno ten od zabiegów, jak i ten administracyjny bardzo przyjazny kuracjuszom, panie miłe, uczynne i uśmiechnięte.
To stwarzało bardzo miłą atmosferę w całym obiekcie. Komfortem jest to że wszystkie zabiegi są na miejscu.
Stołówka - posiłki
Stołówka jest na pierwszym piętrze, na przeciw recepcji. Stoły pięcioosobowe, przykryte obrusami ( nie ceratą) zmienianymi w trakcie turnusu. Sanatorium ma własną kuchnie i dlatego posiłki są ciepłe, bardzo smaczne i zróżnicowane. Mnie mężczyźnie ponad 100 kg wagi starczało. W trakcie mojego pobytu jedzonko było tylko na jedną zmianę ......... 8.00 śniadanie, 13.00 obiad, 17.45 kolacja.
Ogólne
Sanatorium” WATRA” jest obiektem kameralnym, nie dużym, a to powoduje że przed pomieszczeniami zabiegowymi nie ma kolejek, na stołówce posiłki podawane są bardzo szybko.
Sanatorium nie posiada własnego parkingu i jest problem jak ktoś przybywa własnym autem.
Na przeciw sanatorium są dwa pensjonaty ( MIŁA i UROCZA ), one mają własne miejsca parkingowe i ja przedzwoniłem wcześniej do jednej z nich i zarezerwowałem sobie u nich miejsce. To koszt 210zł za turnus.
Sanatorium jest na górce i wracając z centrum, czy z deptaka trzeba ją pokonać, a to dla osób z trudnościami w chodzeniu może być problemem. Wejście do sanatorium trąci trochę komuną, tu przydałby się remont. Problemem była też winda - zabierała tylko 2/3 osoby, jak wsiadło więcej to groziło staniem między piętrami i czekaniem na serwisanta około 30 min ( na szczęście zdarzyło to się tylko raz ).
Do opinii dołączam filmik z pokoju ..... https://www.youtube.com/watch?v=tvG7nriQpvU
Ogólnie oceniam sanatorium WATRA i pobyt w nim bardzo pozytywnie.


