Dzień dobry moje szalone Panie
Późno bo późno ale jestem. Mojemu "skarbowi narodowemu" zepsuło się autko i od rana najpierw na diagnostykę - gdzie pacjenta boli a teraz szukanie części na CITO.

Jeszcze dziś ma być gotowy, no cóż: pani każe sługa robi
Teraz mam chwilkę, bo części będą po 12-ej więc chętnie na kawę do Was wpadnę.
Jakby nie było to w miłym towarzystwie zawsze lepiej smakuje
W kinie podczas seansu filmowego. Oburzony damski głos:
- Panie połóż pan tę rękę gdzie indziej.
- Mógłbym, ale robię to pierwszy raz i nie mam jeszcze tyle śmiałości.
Spotyka się dwóch znajomych, którzy nie widzieli się już od wielu lat:
- Co u Ciebie słychać?
- Nic szczególnego, ożeniłem się, mam dzieci...
- Ile?
- Och, najpierw urodziły się bliźniaki, potem urodziły się bliźniaczki, potem znowu bliźniaki,
po dwóch latach znowu bliźniaczki, a teraz za trzy miesiące żona ma urodzić kolejne bliźniaki...
- Co?! - Dziwi się kolega - Za każdym razem masz bliźniaki?
- No nie, były takie razy, że nic się nie urodziło...
Miłego dnia i słonka w sercu życzę Wam kochani Szaleńcy
