No to straciłam wiarę i w mazowiecki... aczkolwiek macie rację są ludki jeżdżące " małą pomocą" i takich dylematów nie mają.
Cieszę się, że nie muszę się tym przejmować. Życzę Ci też abyś trafił na przyjazną osobę która podejmie finalna decyzję.
I taka rozkmina po porannej rozmowie z moją sąsiadką, lat 66, jeździ od lat z mężem co prawda nie według życzenia ale naprawdę zawsze wbijają się w termin i powiedziała mi ,że od razu by taki zimowy przydział odrzucili ( obydwoje zap.... ją na działce, nie mają chorób przewlekłych o problemów np z chodzeniem) bo to nie jest pora na sanatorium. Czyli w mojej ocenie sanatorium równe jest wczasom a nie rehabilitacji. Może źle do tego podchodzę... dla osób rezygnujących notorycznie z zimowych przydziałów pomijając tych że wskazaniami lub jak u Ciebie z problemami z urlopem okres oczekiwania powinien wynosić 2 lata co do zasady.
A ludzi jeździ coraz mniej co widać po okresach oczekiwania, co widać po takich patentach jak ja którym się już nie chcę zasuwać , zimą do pokoju wieloosobowego. Jak widać orientacyjny czas oczekiwania też niczego nie gwarantuje, czy rok temu, dwa, trzy było faktycznie mniej rezygnacji?
Wiem przeżywam nie stojąc nawet w kolejce ale cały ten system jest mało sprawiedliwy i coraz bardziej dla mnie niezrozumiały.
Kolejny ciekawy przypadek dotyczący kosztów.... tydzień pobytu z zabiegami w Kołobrzegu w drugiej połowie kwietnia 3400. Moi przyjaciele którzy będą ze mną w styczniu w Kołobrzegu i kochają Bałtyk kazali mi się puknąć w głowę. Jadą do przyzwoitego hotelu na Majorce w tym samym terminie ( lot, dwa posiłki) za 3200... tego też nie rozumiem. Za dwie osoby!
Wybaczcie coś ostatnio za dużo myślę o tym na co albo nie mam wpływu albo...gdzie nie zrozumiem i tak bo sensu w tym niewiele.
Życzę wszystkim tylko pozytywnych wieści odnośnie przydziałów.
