To w takim razie nie jest konsumpcja, a już tylko "konsumpcjonizm"

ponad miarę rąk, nóg i innych członków.
I co z tego, że kadry piękne, ale jeszcze to trzeba zagrać, nie jak drewno. Na razie to kaskaderom podziękują, ale moim zdaniem aktor będzie jeszcze długo potrzebny, a może i zawsze. Tak jak książka, niby są wersje elektroniczne, ale papier wciąż się trzyma. A o zmianach na etatach to wcześniej już to samo pisałam i jak świat światem zawsze tak było. Kiedyś był kołodziej, a teraz jest wulkanizator.
