Sanatoria i mój kręgozmyk

Tu można porozmawiać o swoich schorzeniach i być może uzyskać porady innych użytkowników forum nasze sanatorium.
Adam G99
Posty: 3
Na forum od: 09 gru 2025 11:49
Oddział NFZ: Łódzki

Sanatoria i mój kręgozmyk

Post autor: Adam G99 »

Witam, szukam rady, bo może ktoś przeżył coś podobnego. Jeżdżę już od 3 lat do sanatoriów na kręgosłup. Pomagają mi doraźnie, bo po powrocie za każdym razem ból wraca. Od 5 lat mam poważne problemy z kręgosłupem: ból, drętwienie, osłabienie nóg. Zaufany profesor w Warszawie nie postawił konkretnej diagnozy chociaż chodzę do niego już ładnych parę lat, leczył tylko objawy, przepisywał leki, rehabilitację, zabiegi, basen, masaże, na turnusy rehabilitacyjne w sanatoriach mnie wysyłał i tyle. Teraz, u innego specjalisty, okazało się, że mam kręgozmyk między L5 a S1. Problem, który powinien być rozpoznany w podstawowych badaniach. Jak został wykryty rok temu, mogłem uniknąć operacji i leczyć się całkiem inaczej. Teraz muszę się operować. Czy to nie zaniedbanie i nierozpoznanie przez lekarza? Ja widzę tu jego winę. Czy iść po jakąś poradę? Do innego specjalisty na konsultację? Czy lepiej dać sobie spokój i iść pod nóż?
BeataW-a
Nowy Kuracjusz
Nowy Kuracjusz
Posty: 5
Na forum od: 12 gru 2025 09:52
Oddział NFZ: Mazowiecki
Podziękowano: 1 raz

Re: Sanatoria i mój kręgozmyk

Post autor: BeataW-a »

To nie do zaakceptowania, że przez rok leczono Pana tylko objawy, zamiast znaleźć przyczynę, która po prostu była widoczna w badaniach. Według mnie to wygląda jak poważne zaniedbanie bo kręgozmyk to wyjściowa diagnoza, przez którą ma Pan przed sobą wizję operacji, zamiast łagodniejszego leczenia. Pana podejrzenia są uzasadnione i sama bym tak zrobiła. Takie podejście lekarza jest nie do przyjęcia. Zanim coś Pan zdecyduje o operacji to według mnie naprawdę warto dla własnego spokoju skonsultować się z innym specjalistą, neurochirurgiem a nawet z prawnikiem od prawa medycznego. On bez emocji oceni co i jak i podpowie, czy ma Pan szansę do dochodzenia swoich praw. Z własnego doświadczenia polecam kancelarię Tymoteusza Zycha w stolicy. Pomógł mi, gdy po źle przeprowadzonej operacji kostki miałem okresowy niedowład stopy. Dochodzę do siebie do tej pory, a operacja była 2 lata temu. Trzymam kciuki i wierze, że uda się Panu zadbać o swoją sprawiedliwość i oczywiście zdrowie
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21095
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Sanatoria i mój kręgozmyk

Post autor: Felice »

Nie przesadzałabym z tym obwinianiem lekarza za brak diagnozy/błędną diagnozę.
Leczyłam się wiele lat z powodu dolegliwości związanych z odcinkiem L/S. Konsultowałam się u kilku neurochirurgów. Robiono mi rezonanse, rtg które wykazywały zmiany zwyrodnieniowe . Lekarz zdecydował się w końcu na operację i dopiero wtedy okazało się, że miałam kręgozmyk, który nie zawsze jest widoczny w badaniu obrazowym.
ODPOWIEDZ