Dzień dobry kochani Szaleńcy
Mróz nie odpuszcza, -7 za oknem ale przynajmniej nie pada.
Wczoraj przy mroźnej pogodzie słoneczko brylowało na niebie.
Dni już wyraźnie dłuższe, o 17-ej dopiero szaro się robi
A ja dziś mam wizytę w szpitalu na kwalifikacje i termin operacji.
Zapraszam na kawę i humor do niej
Wraca gostek nawiany z imprezki i spotyka pana Kazia - rejonowego listonosza.
- Witam Panie Kaziu.
- Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.
- A no była Panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę "Kto ja jestem".
- Tak? A na czym ona polega?
- Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia małego, a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem.
- To szkoda, że i mnie tam nie było.
- No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię...
Mąż do żony w mieszkaniu w wieżowcu:
- Wiesz, chodzą plotki, że listonosz miał romans ze wszystkimi kobietami z tego bloku z wyjątkiem jednej.
- Założę się, że to ta przykra pani Malinowska z piątego piętra.
Serdecznie Was pozdrawiam, kochani Szaleńcy i życzę miłego i słonecznego dnia
