To jeszcze do rączki weź przepustkę czy inny glejt.
Zawsze się cieszę chwilą, bez względu czy jest wielce atrakcyjna, czy też całkiem zwyczajna.

Wczoraj wieczorem i dziś do południa miałam wielki kryzys psychiczny

, ale teraz cieszę się, że potrafiłam sobie z tym poradzić, bo już widzę światełko w tunelu, choć tunel długaśny.
Skoro lubisz pozycję wywiniętego orła to leż.

A chciałam służyć dobrą radą...

bo są raki antypoślizgowe, prawie niewidoczne, nakładane na buty do chodzenia także po mieście. Dobra rzecz, ale jak nie, to nieeee!
