Inni jeżdżą po to, żeby uprawiać sporty ekstremalne, jeździć rowerem lub biegać, a jeszcze spędzać czas w autokarze na wycieczkach. To nie dla mnie i wreszcie trafiłem na osobę do towarzystwa nie imprezową, zero drinków, żadnego piwa itp, tylko troszkę tańców, ale z umiarem i nie codziennie.
Na razie będę jeździł prywatnie, bez zabiegów, relaks i odpoczynek, spacery, ale nie na wyścigi tylko krok spacerowy, a ty wiesz jaki, bo zawsze musiałem cię spowalniać.

