Cześć Aniołku

, odłożoną wizytę trzeba wykonać, a tu pomroczność jasna

. Śnieg stopniał, niebo pochmurne, o słonku to nawet nie ma co wspominać. Jednym słowem szarość, codzienna szarość

.
No, to co pomarudziłem to moje

i teraz do przyjemniejszych czynności można przechodzić......
- wypić miodzik
- wysłuchać Olbratowskiego
- zjeść śniadanko (a jak zwykle będzie piszne )
- prostowanie członków...... jak kameleon język
I to by było na tyle.
Po tym tylu, zastanowimy się co dalej robić z tak rozpoczętym dniem

.
Niektórzy mówią: jeszcze dwie wypłaty....... i wiosna

.
Miłego i spokojnego
