Zlamane biodro
- Andrzej1958
- Super Kuracjusz

- Posty: 2153
- Na forum od: 23 maja 2018 19:18
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 11 razy
- Podziękowano: 53 razy
Re: Zlamane biodro
Moja mama będąc tuż przed 80, złamała biodro. Trafiła na SOR. Po badaniach lekarz przedstawił jej alternatywę. Unieruchomiamy biodro i czeka ją leżenie do końca życia, albo operacja bez gwarancji wybudzenia. Mama mając doświadczenie ze swoją matką (moją babcią), wybrała operację.
Wybudziła się, ale już do pełnej sprawności nie doszła. Po mieszkaniu chodziła z balkonikiem lub z kulami. Była w stanie ogarnąć siebie i dalej mieszkać sama (tak chciała). My z siostrą ogarnialiśmy zaopatrzenie i większe porządki.
Natomiast moja babcia była leżąca. W związku z tym trzeba było pilnować by nie robiły się odleżyny, basen, pieluchomajtki, mycie w łóżku.
Lekarz na wizyty domowe. Wymagało to wiele wysiłku fizycznego, a jak doszła demencja, to potrzebna była wytrzymałość psychiczna.
Babcia odeszła mając 93 lata.
Nie wiem jak jest u Ciebie, ale to co napisałem daje jakieś mgliste pojęcie jak to może wyglądać.
-
Arker
- Super Kuracjusz

- Posty: 1078
- Na forum od: 25 kwie 2021 17:06
- Oddział NFZ: Lubelski
- Podziękował: 87 razy
- Podziękowano: 50 razy
Re: Zlamane biodro
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21214
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 25 razy
- Podziękowano: 106 razy
Re: Zlamane biodro
-
Mazrena
- Super Kuracjusz

- Posty: 3427
- Na forum od: 14 sty 2017 16:54
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 4 razy
Re: Zlamane biodro
Może coś pomogłam....
-
Arker
- Super Kuracjusz

- Posty: 1078
- Na forum od: 25 kwie 2021 17:06
- Oddział NFZ: Lubelski
- Podziękował: 87 razy
- Podziękowano: 50 razy
Re: Zlamane biodro
-
Genever
- Super Kuracjusz

- Posty: 767
- Na forum od: 31 maja 2022 06:44
- Podziękował: 27 razy
- Podziękowano: 127 razy
Re: Zlamane biodro
Współczuję Ci i rozumiem. Wspieram męża w opiece nad 87 letnim teściem, po dwóch udarach, z niedowładem prawej strony, ma też problemy z mową Przeprowadziliśmy się aby zabrać go go siebie i tak sobie żyjemy od ponad dwóch lat. Jest to temat bardzo trudny i niestety powiem wprost jeżeli się pracuje czasami człowiek na ochotę tylko uciec... najważniejsze jak jest wsparcie drugiej osoby i tego Co życzę. . Jak jadę gdziekolwiek zostaje mąż, jak on ja...nie mamy nikogo innego. Mamy ale w teorii gorzej z praktyką tak bywa.
-
Mazrena
- Super Kuracjusz

- Posty: 3427
- Na forum od: 14 sty 2017 16:54
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 9
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 4 razy
Re: Zlamane biodro
moja mama w szpitalu też nie chciała współpracować. W domu powoli wykonywałyśmy ćwiczenia zalecone przez szpital i było ok. Szybko ostawiła balkonik i wzięła laskę .Arker pisze: 28 kwie 2026 20:23 Dziekuje wszystkim i wspolczuje tym ktorzy przez to przechodzili ,dzisaj mama miala byc pionizowana ale niechce wspolpracowac z rehabilitantem bo sie boi,tak ze czarno to widze ,co ma byc to bedzie ,jeszcze raz dziekuje![]()
Dużo wytrwałości życzę i sukcesów. Będzie dobrze
