Jak chyba u większości u mnie, inteligencja, zaliczając do niej również tą emocjonalną, niech mówi mniej byleby z sensem i bez prostackiego podrywu. Zadbany przez co rozumiem czyste, wyprasowane ubrania ( nie muszą być firmowe), ogolony, czyste paznokcie i zaaaapach tutaj zdecydowanie z górnej półki. No i żeby był wyższy ode mnie
I najważniejsze dla mnie...brak męża ( żony) w domowych pieleszach. Oraz sciemy, jestem żonaty ale serce mam wolne, to martwe małżeństwo...brrrr.
I drugie najważniejsze, palacz na dzień dobry do widzenia. Lubiący trunki i mało to kontrolujący też. No dobrze i oby jeżeli już zacznie gadać o polityce okazał się raczej człowiekiem świata, nie religii i skrajnych o poglądach.
A na koniec wisienka na torcie, po takich przebojach jakie przeszłam w życiu i z takim mężczyzną przy boku nosz żaden poprzeczki nie podskoczy
Miłych wrażeń...z głową.



