Czarny humor - satyra
Re: Czarny humor - satyra
Zapukałem do sąsiada dzisiaj i mówię:
- Twój pier***ny kot ciągle przeskakuje do mojego ogrodu, po czym paskudzi mi wszędzie.
- Sorry kolego, ale nic nie mogę z tym zrobić - odpowiedział - Koty po prostu świetnie wspinają się na wszystko i wysoko skaczą.
- Nie Twój. Tutaj masz jego łapy.
- Twój pier***ny kot ciągle przeskakuje do mojego ogrodu, po czym paskudzi mi wszędzie.
- Sorry kolego, ale nic nie mogę z tym zrobić - odpowiedział - Koty po prostu świetnie wspinają się na wszystko i wysoko skaczą.
- Nie Twój. Tutaj masz jego łapy.
-
forumowicz
Re: Czarny humor - satyra
- Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy?
- Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem.
- Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika.
-Tak się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki...
- Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem.
- Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika.
-Tak się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki...
Re: Czarny humor - satyra
Żebrak do eleganckiej kobiety:
- Nie jadłem od czterech dni...
Kobieta:
- Chciałabym mieć twoją siłę woli!
- Nie jadłem od czterech dni...
Kobieta:
- Chciałabym mieć twoją siłę woli!
Re: Czarny humor - satyra
John jak zwykle w sobotę udał się na partyjkę golfa. Żona zaczęła się martwić, gdy nie wrócił o zwykłej porze. Robiło się coraz później. W końcu wybiła 23.00 kiedy mąż przyjechał. Wystraszona żona wybiega mu na spotkanie i pyta:
- Co się stało? Dlaczego wracasz tak późno?!
- Aaa, Jerry miał zawał przy trzecim dołku.
- Coo?! To straszne!
- Wiem. Ale jakoś daliśmy radę - przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego, przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego...
- Co się stało? Dlaczego wracasz tak późno?!
- Aaa, Jerry miał zawał przy trzecim dołku.
- Coo?! To straszne!
- Wiem. Ale jakoś daliśmy radę - przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego, przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego...
Re: Czarny humor - satyra
Spotyka się dwóch kumpli w barze. Jeden do drugiego mówi:
- Wiesz, chyba moja żona nie żyje.
- Dlaczego tak sądzisz? - odpowiada mu ten drugi.
- Bo seks to jak zwykle, tylko prania ciągle przybywa.
- Wiesz, chyba moja żona nie żyje.
- Dlaczego tak sądzisz? - odpowiada mu ten drugi.
- Bo seks to jak zwykle, tylko prania ciągle przybywa.

