pocieszycielki mężów

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Selene
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 5125
Na forum od: 16 maja 2010 11:51
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 12

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: Selene »

Ok zatem zapuszczę korzenie przed pijalnią ze szklanicą ZUBERA w dłoni i będę Ciebie wyglądać ;)
Jacek.S
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 18
Na forum od: 11 lut 2012 00:00

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: Jacek.S »

Aggi13,to co piszesz to sama prawda i samo życie sanatoryjne.A te kobiety które bronią swoich niewłaściwych zachowan udają że jest inaczej.
aggi13
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 21
Na forum od: 09 wrz 2011 08:19

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: aggi13 »

Jasne, że to co napisałam to prawda. Tylko kuracjusze zapominają, że te ich wspólne zdjęcia wpadają w niepowołane łapki i wtedy już nie jest tak tajemniczo. :lol:
nieznajoma1
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 31
Na forum od: 03 kwie 2012 14:14
Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
Staż sanatoryjny: 5

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: nieznajoma1 »

Witam
Czytam uważnie wasze wszystkie wpisy i zastanawiam się czy wszyscy rzeczywiście rozumieją to co wypisują. Do sanatorium wyjeżdżają różni ludzie i każdy ma jeden cel poprawić swój stan zdrowia , a samo słowo sanatorium to nie szpital lub więzienie, przebywając z ludżmi przez 24 dni z dala od swoich znajomych i rodziny normalną rzeczą jest zaprzyjażnić się i wspólnie spędzać czas, ale aggi nikt nikomu na siłę nie wchodzi do łóżka . Jestem osobą która była już kilka razy w sanatoriach i teraz też mam skierowanie ale nie jadę z myślą że złapie czyjegoś męża , ani też ze zdradzę swojego, gdybym to chciała zrobić to nie muszę wyjeżdżać do sanatorium, pracuję w takiej firmie że wyjeżdżam na szkolenia, tylko wiesz co?? jest coś takiego jak zaufanie wobec drugiej osoby i to wszystko tłumaczy
forumowicz

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: forumowicz »

ale my uwielbiamy jak panie nam wchodzą do łóżka,z tym że jest jedno ale: te panie które nam pasują!
nieznajoma1
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 31
Na forum od: 03 kwie 2012 14:14
Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
Staż sanatoryjny: 5

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: nieznajoma1 »

jeśli ktoś przyjął taki cel rehabilitacji to jego prywatna sprawa, ale myślę że są inne sposoby spędzania czasu i też są miłe: :D
aga76
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 56
Na forum od: 14 lut 2012 17:47
Staż sanatoryjny: 3

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: aga76 »

nieznajoma1 pisze:Witam
Czytam uważnie wasze wszystkie wpisy i zastanawiam się czy wszyscy rzeczywiście rozumieją to co wypisują. Do sanatorium wyjeżdżają różni ludzie i każdy ma jeden cel poprawić swój stan zdrowia , a samo słowo sanatorium to nie szpital lub więzienie, przebywając z ludżmi przez 24 dni z dala od swoich znajomych i rodziny normalną rzeczą jest zaprzyjażnić się i wspólnie spędzać czas, ale aggi nikt nikomu na siłę nie wchodzi do łóżka . Jestem osobą która była już kilka razy w sanatoriach i teraz też mam skierowanie ale nie jadę z myślą że złapie czyjegoś męża , ani też ze zdradzę swojego, gdybym to chciała zrobić to nie muszę wyjeżdżać do sanatorium, pracuję w takiej firmie że wyjeżdżam na szkolenia, tylko wiesz co?? jest coś takiego jak zaufanie wobec drugiej osoby i to wszystko tłumaczy
Witam
Podpisuję sie pod tym w 100%
Każdy ma swój rozum i jest na tyle dorosły, że wie co robi i po co jedzie do sanatorium.
Nie mówię, że wszyscy są porządni bo bym skłamała ale nie można wszystkich mierzyć tą samą miarą.
Pozdrawiam serdecznie
Aga
bonifacy
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 18
Na forum od: 02 kwie 2012 22:29

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: bonifacy »

A ja jak patrzę na ładne kobietki to mam tylko "jedno" w głowie.I co o tym myśleć?
aga76
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 56
Na forum od: 14 lut 2012 17:47
Staż sanatoryjny: 3

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: aga76 »

Patrzeć to jeszcze nie grzech ale pamiętaj , że do tanga trzeba dwojga..
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
andrzej1955
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 19503
Na forum od: 27 sty 2011 16:52
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 5 razy

Re: pocieszycielki mężów

Post autor: andrzej1955 »

Bonifacy jesteś po prostu 100% facetem, bo w dniu kiedy ten temat cię nie będzie interesował to już będzie po ptokach, i żegnaj Gienia,Ach te kobietki-zwłaszcza na wiosnę :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Zablokowany