ŚLĄSKI - NFZ kolejka
-
bewe
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 165
- Na forum od: 13 sty 2014 21:20
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
-
yona
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 99
- Na forum od: 08 maja 2011 19:53
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
Marzenie ? Być zdrowym i tylko zdrowym.Bo na sanatorium czekamy prawie 3 lata ,na zabiegi rok.A na zabiegi prywatnie wykupione ,niestety mogę sobie pozwolić nie za często.W naszym województwie przy każdym schorzeniu trzeba odczekać równy rok od powrotu z sanatorium, by złożyć ponowny wniosek
Takie info mam z pierwszej ręki.Dzwoniłam ,rozmawiałam i nic nie wskórałam nawet to ,by złożyć miesiąc przed upływem roku od powrotu .
0
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8327
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 12 razy
- Podziękowano: 70 razy
Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
Powiem tak ŚWIĘTE SŁOWAyona pisze:Na podstawie moich obserwacji , ale może się mylę, to widzę to tak: - kiedy składać wniosek to zależy od lekarza i choroby. Nie każdy kwalifikuje się do leczenia sanatoryjnego, albo odwrotnie są osoby, którym tylko ciut coś dolega albo jadą dla towarzystwa współmałżonka i tak naprawdę nie muszą co 18 miesięcy być w sanatorium. Zdarza się, ze ktoś sanatorium traktuje jak wyjazd na wczasy i na "balety, i tylko zajmują miejsce osobom naprawdę potrzebującym sanatorium. Ale też jeżeli choroba bardzo dolega można wcześniej skorzystać ambulatoryjnie. Inna rzecz, że sama kolejka też zależy od kategorii schorzenia i tak ktoś jedzie po 24 miesiącach a ktoś inny po 26. Na to jak numerki miesięcznie spadają tez nie ma co patrzeć. To, że jeden miesiąc szybko spadają to nie znaczy , że zawsze tak będzie...
Dziś mamy 08-03 w tym roku bylem już 3 krotnie hospitalizowany mam kilka dziwnych schorzeń często bywam u lekarzy niejednokrotnie powielając te same opowieści dot stanu zdrowia ..po każdym wyjściu ze szpitala poprosilem o ..Skierowanie na leczenie..SANATORYJNE i każdorazowo wraz z wypisem ..DOSTAWAŁEM !!!!
Przed ostatnim pobytem ..Klinika sama zaproponowała Mi pobyt w szpitalu Uzdrowiskowym ..przygotowanie do zabiegu ..Tańszy pobyt w Sanatorium niż w Klinice!!
Obecnie mam w domu 3 wnioski czy oddam raczej Nie
Ale wiem też ,że JEST ogolna niechęć lekarzy do wypisywania wniosków NIKT im za to nie zapłaci Słyszałem ,że były przypadki pobierania opłat za wypisanie!!!
Lekarze rodzinni bo to raczej do nich należy wypisywanie wnioskow na leczenie czy to poszpitalne czy też sanatoryjne RACZEJ Sami wprowadzają w bląd ,że ..wniosek można wypisać ..po czy też..
NIEMA niema niegdzie Adnotacji sami poniekąd chcą zniechęcić do wyjazdów .
Ilu z nich ma opory??
Znam lekarza ,ktory zawsze bardzo niechętny Jest do Wypisania Wniosku ale za malutką ..GRATYFIKACJĄ ..piesze na poczekaniu !!wniosek wystarczy Nawet 100 zł a jaki opis 90% szans na poszpitale za ..darmochę na koszt nfz
A ,że na śląsku mieszka 10 % populacji Polski nie znaczy , że Śląski fundusz ma 10 % skierowań ma JEDYNIE
.. jedna -siedemnastą ogolnej puli!!!!!!!! i stat tez kolejki na 26 miesiecy
- jacky6
- Przyjaciel forum

- Posty: 7263
- Na forum od: 05 mar 2014 14:39
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 34 razy
- Podziękowano: 36 razy
Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
cuś w tym jest - jedni płacą drudzy płacządarek pisze:
A ,że na śląsku mieszka 10 % populacji Polski nie znaczy , że Śląski fundusz ma 10 % skierowań ma JEDYNIE
.. jedna -siedemnastą ogolnej puli!!!!!!!! i stat tez kolejki na 26 miesiecy
Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
Tak jest jak piszesz.Poprosiłam lekarkę rodzinną o wypisanie wniosku.Coś tam przebąkiwała,że na razie nie(nigdy mi takiego nie wypisała dotąd) a na końcu powiedziała że mam iść do lekarza specjalisty bo przecież tam na co dzień chodzę.Dalej nie dyskutowałam tylko wyszłam z kolejną receptą w ręce.Dobrze wie co mi dolega, a do specjalisty idę na zapisy a te trwaja czasem miesiące.Więc wracam do niej po recepty.W moim przypadku w grę wchodzą zabiegi sanatoryjne.Jak na razie nie dam się kroić na kręgosłup (to bylaby ostateczność )więc poszpitalne odpada.To tylko jedno schorzenie -drugie związane bezpośrednio z pracą zawodową-ale tak chyba ma większość z nas.A wniosek sanatoryjny ?jak już pisałam wcześniej nie dostanę od specjalisty(ten nie robi problemu z wypisaniem)ale ..panie w NFZ oficjalnie powiedziały(dzwoniłam) że go odeślą jeśli nie minie rok od powrotu z sanatorium.Bo lekarz w Katowicach -ich lekarz z NFZ uważa że po sanatorium zabiegi wystarczą na rok i dlatego dopiero takie wnioski przejdą dalej.Mogę wysłać wcześniej ,ale nie uwzględnia nawet odwołania.Pytam-na podstawie czego katowicki lekarz decyduje na ile mi wystarczą zabiegi sanatoryjne? Na oczy mnie nie widział ,historii choroby nie widział to dlaczego może tak decydować?
Ręce opadają.Przez całe życie składki miałam odprowadzane zgodnie z prawem.Nie chorowałam ,żeby korzystać z zabiegów itp.Dopiero od kilku lat zdrowie szwankuje .Te pieniądze które się uskładały z moich składek pozwoliły by ,abym sobie raz w roku pojechała prywatnie do sanatorium na całe 21 dni.Bez proszenia się.Tymczasem problem by wniosek przyjęli a potem dłuuuuga kolejka.Razem wychodzi prawie 3 lata (obecnie).
Jak czytam komentarze osób z innych rejonów Polski ,że czekają 18 mies. i z wyprzedzeniem prawie półrocznym dostają skierowanie to krew się we mnie burzy.
Ja byłam jeden raz,czekałam 22 miesiące -bo to pierwszy raz .I dostałam info na 40dni przed wyjazdem.Teraz muszę jeszcze odczekać miesiąc by złożyć drugi wniosek a potem? czekać ,czekać i czekać .Jak będzie tak jak za pierwszym razem to pojadę za 34 miesiące .Wiem że tak nie będzie bo już teraz czytam o kolejce oczekiwania do 26 miesięcy --plus te 12 rachunek prosty.W naszym najbardziej zanieczyszczonym środowisku na Śląsku, czekamy na sanatorium może ? 38 miesięcy.A może jeszcze dłużej będzie.To po co są przepisy mówiące że raz na 18 mies.można jechać itd.Nie dodali tylko ile razy te 18 mies.trzeba pomnożyć.
Miłej niedzieli wszystki życzę !
Ps. Lekko mi ulżyło jak się "wygadałam"
-
yona
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 99
- Na forum od: 08 maja 2011 19:53
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
Natomiast zgadzam się z jednym. Nie powinno być różnic w oczekiwaniu na wyjazd pomiędzy NFZ-etami , ale powinna być większa weryfikacja wniosków bo nie każde schorzenie leczy się w sanatorium . Stąd może takie później kolejki się biorą. Jestem nawet zdania, ze wniosek taki powinien być wypisywany jedynie przez specjalistę.
Może wywołam burzę dyskusji , ale tak uważam
Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka
Nie wiedziałam że tak też można załatwić rehabilitację.Tylko ,jakby na to nie patrzeć -takie noclegi to kwestia ok 40zł za nocleg -mnożąc przez 21 dni wychodzi o wiele więcej niż sanatorium nawet o okresie letnim.Do tego dochodzi wyżywienie -więc wyjdzie tak samo jakbyś jechała komercyjnie.Przynajmniej mnie się tak wydaje.Jesli wiesz o takiej formie rehabilitacji to ..jak się coś takiego załatwia .Napisz proszę -a może skorzystam.yona pisze:~stokrotka~ , ja mam na myśli te zabiegi ambulatoryjne, które łączą się z wyjazdem. Wysyłasz wniosek do NFZ o takie zabiegi , a noclegi załatwiasz sobie np. w pensjonacie i dochodzisz do sanatorium gdzie takie zabiegi masz. Nie ma to nic wspólnego z zabiegami przepisanymi w ośrodku zdrowia. Poza tym , moi drodzy nie czarujmy się... wyjazd do sanatorium tez nie jest bezpłatny więc jeżeli zdrowie doskwiera to za te ok. 400 -500 zł mam zabiegi na miejscu, ze ho,ho...
Natomiast zgadzam się z jednym. Nie powinno być różnic w oczekiwaniu na wyjazd pomiędzy NFZ-etami , ale powinna być większa weryfikacja wniosków bo nie każde schorzenie leczy się w sanatorium . Stąd może takie później kolejki się biorą. Jestem nawet zdania, ze wniosek taki powinien być wypisywany jedynie przez specjalistę.
Może wywołam burzę dyskusji , ale tak uważam
-
yona
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 99
- Na forum od: 08 maja 2011 19:53
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
