..to w kwietniu
Dobry żart jest tynfa wart
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Dobry żart jest tynfa wart
A jak budzisz się pod prysznicemmalgorzatas pisze:Przebudzenia po upojeniu alkoholowym:
- na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie;
- na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą;
- na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów;
- na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci;
- na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś;
- na Śpiącą Królewnę - budzisz się i czujesz, że ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies ci mordę liże.
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5022
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wodnik Szuwarekmedi pisze:malgorzatas pisze:Przebudzenia po upojeniu alkoho
A jak budzisz się pod prysznicem![]()
![]()
![]()
Jaka to bajka ??
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5022
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Nagle złapał złotą rybkę ,a ta powiedziała:
-Wypuść mnie a ja spełnię twoje najskrytsze marzenie.
-Ale ja nie wiem co bym chciał.
-Zastanów się. Mercedesa chciałbyś ?
-Nie no,Mercedesa to ja mam.
-A willę z basenem chciałbyś. ?
-Nie no,willę to ja mam.
-A pełno wódy i dziewczyn chciałbyś ?
-Nie no wódę i dziewczyny to ja mam.
-A medal za odwagę masz ?
-Medalu za odwagę to ja nie mam.
-A chciałbyś ?
-Medal to bym chciał.
Rybka machnęła płetwą.
Nagle Rusek otwiera oczy,trzyma w każdej ręce po 5 granatów,
jedzie na niego 20 czołgów i krzyczy:
Kur.. pośmiertny mi dała!!!
- gorkaa
- Przyjaciel forum

- Posty: 3444
- Na forum od: 23 lip 2010 10:57
- Oddział NFZ: Podkarpacki
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- bo łatwiej przychodzi im patrzenie niż myślenie...
- aqula
- Super Kuracjusz

- Posty: 3270
- Na forum od: 03 wrz 2013 20:13
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Widzisz – mówi do drugiej - taka całkiem głupia to ja nie jestem!
- aqula
- Super Kuracjusz

- Posty: 3270
- Na forum od: 03 wrz 2013 20:13
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Cicho bądź! Ty się wcale nie liczysz!
- Co?!
Mąż zatrzymuje taksówkę i pyta kierowcę:
- Ile zapłacę za kurs na dworzec?
- 10 złotych.
- A jeśli pojadę z żoną?
- Tyle samo.
Mąż odwraca się do żony i mówi:
- Sama widzisz!
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5022
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżin.
-Uwolniliście mnie ,spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
-Ja tak kocham Kaszuby...Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta,ryb będzie pod dostatkiem,a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
Nudnawe życzenie ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
-Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur,żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
-OK. Zrobione. Teraz ty-Dżinn zwraca się do Ślązaka.
-Ślązak:
-Opowiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
-No jest betonowy, otacza całe miasto, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
-Ślązak:
-Dobrze. Nalej wody do pełna.
- violet58
- Przyjaciel forum

- Posty: 3244
- Na forum od: 14 sty 2012 20:26
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 15
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 12 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony.
Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wyłożył jak długi.
Rozbił flaszkę i pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli.
Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek.
Zakłada plastry - jeden drugi itd.... i położył się cichutko do łóżka.
Rano żona budzi go z awanturą : - Ty pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu pijany, to jeszcze cala kołdra i prześcieradło we krwi!!! I po co, do jasnej cholery, te plastry na lustrze poprzyklejałeś ?!!!
