Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Sztani w pewnym sensie Twoje rozumowanie jest dobre. Bo faktycznie jak zwolnienie się kończy trzeba złożyć wniosek o świadczenie rehabilitacyjne , jeśli tego nie zrobimy to trzeba wrócić do pracy. Teraz sprawa wymówienia z pracy która się tu przewinęła. Uciekanie przed wypowiedzeniem niewiele da bo prawo chroni nas tylko przez pierwsze 3 miesiące zasiłku . Potem na podstawie art 53 Kodeksu Pracy pracodawca może nas zwolnić i do tego bez wypowiedzenia. To smutne ale nic z tym nie możemy zrobić , nawet wtedy jak przepracujemy 36 lat.
Rozumowanie "Sztani" jest jak najbardziej poprawne, szkoda tylko że ZUS nie potrafi tak rozumować. Człowiek chory, który utracił etat nie rzadko pozostaje na tzw. bruku po wyczerpaniu limitu czyli 182 dni i nikogo to nie obchodzi, że jest chory a już na pewno nie ZUS-u. Nie ma świadczeniodawcy więc i jakiejkolwiek pomocy nie otrzyma, bo sanatoria są tylko dla tych, którzy pracują. Nawet rencista nie ma prawa rehabilitacji, no chyba że prywatnie, ale kogo stać na prywatne uzdrowiska będąc na rencie z ZUS lub jakiejkolwiek innej? Wg mnie renciści powinni mieć prawo do wyjazdów uzdrowiskowych. Często renta przyznawana jest na pewien czas, zatem w tym czasie osoba taka powinna rehabilitować się na wypadek gdyby świadczenia tego nie przedłużono, no ale jak ma być zdrowy system zdrowotny skoro każdy inny resort jest chory
W brew pozorom jeżeli ma się ustaloną rentę to można skorzystać z sanatorium ZUSowskiego, pod warunkiem że jest to świadczenie czasowe. Jeżeli na stałe to niestety nie ma takiej możliwości.
W naszym ZUS-ie był taki przypadek:
Facet poszedł na komisję rentową. Pan orzecznik nie spojrzawszy na dokumentację a tylko na to jak wchodzi do gabinetu wezwany powiedział: "Jest pan zdolny do pracy" (pracował na dole w kopalni). Zirytowany tymi słowami wezwany podniósł nogawki spodni do góry i krzyknął "z tym !!!???" (miał dwie protezy nóg).
Po awanturze u samej Naczelnik ZUS-u przyznano Mu rentę.
Pozdrawiam
Aż chce się krzyknąć: "MASAKRA". Niestety coraz częściej tak się dzieje, że lekarz orzecznik przychodząc na komisję z daną osobą jest NIE PRZYGOTOWANY. Tak, tak, lekarze orzecznicy powinni jak sędzia przed sprawą zapoznać się z dokumentacją z której wiele wynika, ale oni traktują człowieka ubiegającego się o rentę czy też świadczenie albo zwyczajnie przebywają na zwolnieniu lekarskim jak przestępcę. Przykre, ale prawdziwe, a my, ludzie cierpiący na przeróżne schorzenia nie mamy się do kogo pożalić, do kogo zwrócić o pomoc. Wszelkie odwołania niewiele wnoszą
..Czytam i zastanawiam się BEZ URAZY !!!
Na forum nie dajemy się lekarzom orzecznikom
... przychodzimy na komisję i ...
Jesteśmy cicho odpowiadamy na pytania jeżeli się pojawią a po wyjściu mamy pretensje .
Byłem na wielu komisjach obserwowałem tak na korytarzu ludzi jak i lekarzy zdarzyło się i Mi ,że lekarz zabrał tak grupę jak i świadczenie bo wchodzi chłop 190 cm z wagą 100 kg i wg prawideł ZDROWY , szybkim odwołaniu Udało się przygotować do KOMISJI
Nawet dziś gdy byłem na konsultacji w SCCS w Zabrzu padło pytanie Pan w czyim imieniu!!
Rozmawiajmy od wejścia z lekarzem ,zasugerujmy Mu czy to wypis czy zaświadczenie Bądźmy przygotowani do Komisji
Jest opcja ,aby ograniczać przyznawanie świadczeń nie tylko z ZUS ale MOPS , KRUS czy innych
Jeżeli poddamy się tylko pewien minister będzie zadowolony