Po tancach w kawiarence ''Wisla'' ,milo przytulnie z uwagi na brak otwarcia zewnetrznego ogrodka tlok niesamowity i zmuszeni bylismy zmienic odstep miedzy partnerami do niezbednego minimum.
Atmosfera wspaniala.
Kawiarenka w Starym Domu Zdrojowym ma sie dobrze/wiadomosc dla Margot/wg mnie specjalizuja sie w czekoladzie na goraco./rozne gatunki i smaki/
Zabiegi,spacery i wycieczki wypelniaja czas kuracjuszy.
Dzisiaj konieczne zapisy na ''polowinki''taneczne.
Na czwartek zapisalem sie na:
''Szlakiem Lemkowszczyzny Polskiej i Slowackiej''
cerkiew Powrozniki, cerkiew w Ruskiej Woli.
Codziennie po obiedzie w salce spotkan prelekcje na rozny temat.
Dzisiaj bez slonca poranek.
Mysle ,ze na twarzach kuracjuszek bedzie dominowal.
