Sanatorium Bryza -Dzwirzyno k/Kołobrzegu 14.03-06.04.2012
Sanatorium Bryza -Dzwirzyno k/Kołobrzegu 14.03-06.04.2012
Sanatorium Bryza -Dzwirzyno k/Kołobrzegu 14.03-06.04.2012
Warunki lokalowe "późny Gierek", stare łóżka, brudne i stare wykładziny, śmierdząca lodówka, ogólna ciasnota w pokojach (część pokoi 2-osobowych przerobiona na 3-osobowe). Na wyposażeniu lodówka, 14" TV analogowy, kubki. Na zewnątrz pokoi czajniki do gotowania wody. Co 2 dzień sprzątanie. Łazienki czyste ale czyszczone chemią na bazie chloru. Po sprzątaniu więc lepiej intensywnie wietrzyć przez cały dzień, bo ciężko wytrzymać od oparów
Tak jak pisze Ewa jedzenie typowa stołówka, bez szału ale i zbędnego narzekania. Tylko 2 razy po surówce z kapusty kiszonej część z nas przeczyściło
Wizyty u lekarzy na zasadzie pro forma. Szybko i po łepkach. Na końcowym wypisie opis badań, których nikt nigdy nie wykonywał. Lekarzy jest kilkoro i być może to kwestia tego do kogo trafiamy.
Rehabilitacja odbywa się w 2 budynkach. Zabiegi po 10 minut. Ćwiszenia po 20 minut. Szczególne podziekowania dla Pani Kasi Ogórek, która ewidentnie podnosi poziom tej placówki - prowadzi gimnastykę rehabilitacyjną na zmianę z obsługą innych zabiegów. Dobry jest też Pan Bartek, który na zmianę z Panią Kasią prowadzą ćwiczenia rehabilitacyjne. Zajęcia w basenie - fatalny młody ratownik (jest ich troje). Ma się wrażenie, że zajęcia tylko przeszkadzają mu w wiecznym siedzeniu na internecie (wiecznie siedzi w swojej dziupli skupiony na notebooku). Ćwiczenia niedobrane, bardziej pod kątem dzieci ze SP niż ludzi chorych. Gość niesympatyczny, wręcz złosliwy. Nikt nie zna jego nazwiska, bo nie nosi identyfikatora. Odzwierciedleniem jego postawy niech będzie nadana mu ksywka - [cenzura]
Organizacyjnie totalny chaos. Codzienne sprawdzanie tablicy ogłoszeń pod kątem obowiazkowych wizyt u lekarza, pielęgniarki czy też dodatkowych zajęć. Często wizyty te nakładały się z innymi zajęciami. Dosłownie masakra...
Uwaga na parking. Na terenie ośrodka parkowanie na parkingu niestrzeżonym, to koszt 150,00 PLN, a w okolicy osrodka trudno znaleźć miejsce gdzie można zaparkować samochód.
Okolica jak to nad polskim morzem... Po sezonie pusto i większość obiektów zamknieta. W nielicznych sklepach drogo i mały wybór. Polecam wiec eskapadę do Kołobrzegu, to tylko 12km gdzie można dostać sie busem, autobusem lub z kimś kto ma samochód. Uwaga na fotoradary i Policję! Wszędzie gdzie jest ograniczenie jeździmy z prędkością dozwoloną. Z uwagi na liczne ograniczenia teren bardzo monitorowany przez Policję.
Internet w budynku jest, ale tylko w kilku pokojach i w holu. Sygnał i jakość bardzo kiepska. Budynek ma sciany nośne betonowe ze zbrojeniem, więc dostęp do jakiejkolwiek sieci zewnętrznej też mocno utrudniony. W części obiektu problemy z zasięgiem sieci komórkowych.
Przyjeżdżając do ośrodka nie kupujcie biletów powrotnych. Bardzo dużo osób zwraca bilety po cenie 90% zakupu i wraca samochodami osobowymi z innymi kuracjuszami. Nie dość, że wychodzi taniej, to i zdecydownie szybciej.
W ośrodku wszystko nastawione na minimalny koszt, aby jak najwiecej kasy zarobić na ZUS. Daje się odczuć faworyzowanie gości z Niemiec. W końcu zostawiają Eur
Pozdrawiam wszystkich kuracjuszy !
Powód: usunięto "ksywki" ;)
-
endriu_re
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 68
- Na forum od: 14 mar 2012 21:38
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 3
