Stokrotko to co według Ciebie powinnismy zrobić,by te wnioski przyjmowano nam wcześniej

.Mój lekarz rodzinny nawet nie chce słyszec o wypisaniu wniosku wczesniej bo jak powiedział fundusz dzwoni do niego z pretensjami itp i on nie będzie się "narażał"A swoją drogą to w moim osrodku inna lekarka wypisała moim znajomym skierowania {małzeństwu}po około siedmiu miesiącach od przyjazdu i ich zakwalifikowali pozytywnie więc nie wiadomo jak to jest -dzwonisz do funduszu mówią ,że po roku ,lekarze co niektórzy nie chcą wypisywać, kuracjusze na tym forum informowali ,ze wnioski wczesniej wypisane zostały odrzucone,jedni się dostają

!?Więc o co w tym wszystkim chodzi nie wiadomo.W styczniu tego roku byliśmy z mężem w sanatorium, czekaliśmy 25 miesiecy to teraz jeżeli oddamy wniosek po roku i wystartujemy z numerkiem sto jeden tysięcy sześćset{moja mama taki numerek dostała na poczatku kwietnia}to czas oczekiwania bedzie wynosił 30 m-c dodac rok na złozenie wniosku to bedzie około 40 miesiecy to prawie trzy i pół roku.Co mamy zrobić może jakieś konkretne propozycje?Nasi współtowarzysze z sanatorium byli w szoku gdy im powiedzieliśmy jak to wygląda w NFZ Ślaskim.W Mazowieckim też to idzie opornie ale wnioski mozna składac trzy miesiace po przyjezdzie,przynajmniej tak mnie poinformowali współkuracjusze z tegoż funduszu!
