Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Mili Forumowicze, już za kilka godzin będziemy świętować Zmartwychwstanie Pańskie, życzę Wam by te Święta upłynęły w spokojnej atmosferze, by w serca weszła nadzieja, na to że po nocy zawsze przychodzi dzień, a po złych chwilach nastaną dobre czasy, by zdrowie dopisało, by jajka były smaczne, a poniedziałek mokry
p.s.
Chciałem kupić dziś sobie pistolet na wodę, ale pani w kasie nie nabiła - kodu nie było. Widocznie już nie dla mnie te zabawki, ale skoro tak to trzeba będzie wiaderka użyć by zmoczyć panie wodą, hi hi hi.
Pozdrawiam
Kiedy przeczytałam tę opowieść nie mogłam się oprzeć, żeby nią z Wami się podzielić. Życzę Wszystkim w ten Świąteczny czas spełnienia marzeń.
Trzy drzewa
"Trzy drzewa rosnące na wzgórzu rozmawiały o swoich marzeniach i
nadziejach. Pierwsze z nich powiedziało: "Mam nadzieję, że pewnego dnia
będę ozdobną skrzynią, w której trzymane będą klejnoty i każdy będzie
mógł zobaczyć moje piękno." Wtedy drugie drzewo powiedziało: "Może
pewnego dnia stanę się potężnym statkiem. Uniosę na swym pokładzie króla i królową i popłyniemy poprzez szerokie wody aż na krańce świata. I każdy będzie czuł się bezpiecznie, z powodu solidności kadłuba, który ze
mnie będzie zbudowany." W końcu trzecie drzewo powiedziało: "Chcę
rosnąć, aby być najwyższe i najbardziej proste w całym lesie. Ludzie
zobaczą mnie na szczycie wzgórza i będą spoglądać na moje gałęzie, i
myśleć o niebie i o Bogu i o tym, jak blisko Jego jestem.
Po kilku latach modlitwy o to, aby ich marzenia się spełniły, grupa drwali
natknęła się na nie. Kiedy zbliżyli się do pierwszego drzewa jeden z
nich rzekł: "To tutaj wygląda na silne, wydaje mi się, że będę mógł
sprzedać je stolarzowi" i zaczęli je ścinać. Drzewo było szczęśliwe,
ponieważ wiedziało, ze stolarz zrobi z niego piękną skrzynię. Przy
drugim, drwal powiedział: "To drzewo również wygląda na mocne,
powinienem je sprzedać do stoczni" i drugie drzewo również było
szczęśliwe, bo wiedziało, że jest to dla niego możliwość stania się
potężnym statkiem. Kiedy drwal podszedł do trzeciego drzewa, drzewo było przerażone, gdyż wiedziało, że jeżeli zostanie ścięte, jego marzenia się nie spełnią. Jeden z drwali postanowił sobie je zabrać.
Wkrótce po przybyciu do stolarza, z pierwszego drzewa zostały zrobione karmniki i żłoby dla zwierząt. Zostało więc postawione w stodole i wypełnione sianem. To wcale nie było to, o co drzewo się modliło.
Drugie drzewo zostało cięte i zrobiono z niego małą łódkę rybacka. Skończyły się jego sny o staniu się potężnym statkiem i braniu na swój pokład koronowanych głów.
Trzecie z nich zostało pocięte na wielkie belki i pozostawione w ciemności.
Lata mijały, i drzewa zapomniały już o swoich marzeniach.
Pewnego dnia mężczyzna i kobieta weszli do szopki. Kobieta urodziła i
położyła Dziecię na sianie, wypełniającym żłobek zrobiony z pierwszego
drzewa. Drzewo mogło odczuć powagę tego wydarzenia i wiedziało, że nosi największy skarb wszech czasów. Minęło nieco lat.
Grupa ludzi wybrała się na połów w łódce zrobionej z drugiego drzewa. Jeden z nich był bardzo zmęczony i ułożył się do snu. Kiedy wypłynęli na szerokie wody, zerwała się burza i drzewo pomyślało, że nie będzie wystarczająco silne, aby zapewnić ludziom bezpieczeństwo. Mężczyźni obudzili śpiącego, a on wstał i powiedział "pokój!", a wtedy burza ustała. Wtedy już drzewo wiedziało, że ma na swoim pokładzie Króla królów.
W końcu przyszedł ktoś i zabrał trzecie drzewo. Było niesione ulicami, tłum zaś kpił z Człowieka, który je niósł. Kiedy się zatrzymali, Człowiek ten został przybity gwoździami do drzewa i podniesiony, aby umierać na szczycie wzgórza. Kiedy nadeszła niedziela, drzewo zrozumiało, że było wystarczająco silne, aby stać na szczycie wzgórza i być tak blisko Boga jak tylko możliwe, ponieważ to na nim został ukrzyżowany Jezus.
Kiedy wydaje ci się, że wszystko idzie nie po twojej myśli, zawsze
wiedz, ze Bóg ma dla ciebie pewien plan. Jeśli Mu zaufasz, obdarzy cię
hojnie. Każde z drzew otrzymało to, o co prosiło, ale nie w sposób, w
jaki to sobie wyobrażało. My nigdy nie wiemy, jakie są plany Boga wobec
nas. Wiemy tylko, że Jego drogi, nie są naszymi drogami, ale Jego drogi
są zawsze najlepsze."
administrator pisze:Mili Forumowicze, już za kilka godzin będziemy świętować Zmartwychwstanie Pańskie, życzę Wam by te Święta upłynęły w spokojnej atmosferze, by w serca weszła nadzieja, na to że po nocy zawsze przychodzi dzień, a po złych chwilach nastaną dobre czasy, by zdrowie dopisało, by jajka były smaczne, a poniedziałek mokry
p.s.
Chciałem kupić dziś sobie pistolet na wodę, ale pani w kasie nie nabiła - kodu nie było. Widocznie już nie dla mnie te zabawki, ale skoro tak to trzeba będzie wiaderka użyć by zmoczyć panie wodą, hi hi hi.
Pozdrawiam
Pistoletu nie było? Widocznie Putin wszystkie wykupił