seks w sanatorium.

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
forumowicz

Re: seks w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Z wynglem :?
Beataa2702
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 496
Na forum od: 27 mar 2014 21:22
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 5

Re: seks w sanatorium.

Post autor: Beataa2702 »

losmiel pisze:Z wynglem :?
:lol: :lol: :lol: :lol: a mi z lata 80- te i dobrym jedzeniem :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

seks u doktora ...

Post autor: jacky6 »

Ginekolog wykonuje rutynowe badanie.Nagle dzwoni telefon.
Wolną ręką sięga po komórkę i zaczyna rozmowę.
- Cześć Rysiu, nie mam czasu mam teraz pacjentkę.
- Może wpadniesz tu do mnie do gabinetu to pogadamy?
- Jak tu dojechać?
- No więc najpierw prosto,potem w lewo, następnie rondo,na drugim zjeździe w prawo i pod nr.30 windą na VI piętro ( odruchowo wykonuje przy tym ruchy ręką, którą bada pacjentkę).
Odkłada telefon i pyta pacjentkę:
- Przepraszam, na czym to skończyliśmy?
- Rondo panie doktorze, jeszcze raz rondo!


Trochę na wesoło dla wyluzowania...

:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: seks w sanatorium.

Post autor: Felice »

darek pisze:
Alice pisze:Ja tam w sanatorium uprawiam seks częściej niż w domu ;) W końcu człowiek wyluzowany,głowa go nie boli,nie myśli o zakupach i o obiedzie....I jeszcze dodam,że nie uważam bym była jakoś szczególnie zepsuta lub rozpustna :D
.....................................................
Matko i Córko

Jakim to nieszczęśnikiem JESTEM !!!
Gdzież Ty bywasz o Pani .
Jam tyle razy Był i zawsze wracam ze słowami ..
.."turnus mija a ja niczyj "
a jedna już powiedziała .."niezłe ciacho było 30 kg ..temu " a mnie pozostały słowa
znowu w życiu mi nie wyszło .

a temat faktycznie prawie OBLEŚNY.. :D
O Panie,bywam w Lądku,czasem w Kołobrzegu,Busku.Krynicy.....
hala5102
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 212
Na forum od: 26 kwie 2014 15:59
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 4

Re: seks w sanatorium.

Post autor: hala5102 »

losmiel pisze:
hala5102 pisze:Przeczytałam parę postów :roll: i dalej nie mam ochoty...nie chce mi się. Brzydki temat rodem z plotek i raczej domniemań, anizeli prawdziwych faktów :P
Masz racje hala od seksu to z dala ,ja tez tak mam i w sanatorium zawsze jestem sam :oops:
Sam sobie siedza i myśla....... że...... żadna nie chca mnie :?
Myśla co ze mną nie tak, przeca mówią mi.... żem chwat....... urodziwy niczym polny kwiat ;)
Jeszczo jest jedna opcyja możliwa .....że jestem...... bestyja płochliwa :x odwagi mi brak i zawsze cofam się jak rak 8-)
Tedy poznanie z cudem graniczy i nadal zostanę w stanie dziewiczym :?
Jako panna może mnie ośmieli..... tak przy niedzieli? :roll:
Głodnemu zawsze chleb na myśli, nawet we własnej "poezji" rymowanej :lol:
forumowicz

Re: seks w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Och hala nie pisz tak bo to mnie onieśmiala :oops: 8-) :lol:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: seks w sanatorium.

Post autor: darek »

i tutaj jest DYLEMAT
kazimierz1
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 262
Na forum od: 25 cze 2013 20:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: seks w sanatorium.

Post autor: kazimierz1 »

jacky6 pisze:
aqula pisze:...nikt nie nakazuje kochać się w sanatorium :D :D
tracić szansę na TAKIE przeżycie...
na starość będzie już za późno :P :P

:mrgreen: :ugeek:
Kochać się nawet trzeba nie tylko w sanatorium, na co dzień, uprawiać seks też można a nawet trzeba dla zdrowia i urody i nie tylko w sanatorium .................Kochani, byłem w sanatorium 14 lat w stecz , na pierwszym spotkaniu przywitała nas pani Doktor z tego sanatorium(,, NIDA,,)takimi słowami,do dziś pamiętam .....moi drodzy będziecie przez 24 dni jedną wielką rodziną,mówcie sobie po imieniu kochajcie się, bawcie i odpoczywajcie...............miłego pobytu....Bardzo miło wspominam ..............pół roku temu wróciłem z Ciechocinka nie było nawet wieczoru zapoznawczego a co dopiero (mówcie sobie po imieniu bo jesteście jedną rodzina)................ Długo trzeba by było wyliczać tamte PLUSY i te MINUSY.......POZDRAWIAM
forumowicz

Re: seks w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Również byłem w NIDZIE , 3lata temu i był to udany pobyt i zabiegi . Trochę z uśmiechem czytam te westchnienia za seksem , romansami w sanatoriach i marzeniami . Szkoda mi tych osób które długo czekają na skierowanie , odliczają dni do wyjazdu , czekają na to jak na jakieś nie wiadomo jakie szczęście a potem w czasie pobytu nic się nie dzieje . Biegają jak postrzeleni od kafejki do kafejki , za dancingami , snuja się i aż dziw bierze że nie dostają bólów karku od ciagłego ogladania się za siebie i na wszystkie strony w szukaniu ..:shock: .I tak w koło i następny rok czy dwa oczekiwania . Jeśli pobyt w sanatorium to sens ich życia to współczuję . Ale jeśli rehabilitacja jest głównym celem , to gratuluję mądrości .
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: seks w sanatorium.

Post autor: darek »

jajacek pisze:Również byłem w NIDZIE , 3lata temu i był to udany pobyt i zabiegi . Trochę z uśmiechem czytam te westchnienia za seksem , romansami w sanatoriach i marzeniami . Szkoda mi tych osób które długo czekają na skierowanie , odliczają dni do wyjazdu , czekają na to jak na jakieś nie wiadomo jakie szczęście a potem w czasie pobytu nic się nie dzieje . Biegają jak postrzeleni od kafejki do kafejki , za dancingami , snuja się i aż dziw bierze że nie dostają bólów karku od ciagłego ogladania się za siebie i na wszystkie strony w szukaniu ..:shock: .I tak w koło i następny rok czy dwa oczekiwania . Jeśli pobyt w sanatorium to sens ich życia to współczuję . Ale jeśli rehabilitacja jest głównym celem , to gratuluję mądrości .
Każdy jest KOWALEM SWOJEGO LOSU

Fakt ostatni czasy Sanatoria stały się raczej FWP z lat 80 czy 90 ,bo nawet już nie świadczą tego Standardu usług medycznych , leczniczych czy też prewencyjnych co w minionych latach.
Skończyło się leczenie a od roku 2000 zaczęło się zarabianie PIENIĘDZY na Pacjentach , Weszła komercja ,wszedł Alkohol do ośrodków weszło rozluźnienie
Dziś w każdym ośrodku jest alkohol , który można spożywać -Ktoś zaraz napisze dla ludzi ok.

Sex w sanatorium

Ja pozwolę sobie napisać jak pewna Osoba Napisała ,że więcej SEX-u robi w sanatorium niż w domu
-Jest to tylko sprawa tej osoby.

Napisałeś ,że gonią -obserwują szukają NIECH TO robią wolę takich ,niż tych siedzących przed ośrodkiem i wszystko WIEDZĄCYCH -OBSERWATORÓW i roznoszących niejednokrotnie ploty.
Czy też osoby ,które użalają się się nad sobą bo schorowany.
W 2013 w Perle Bałtyk był Pan lat około 60 bardzo schorowany chory jak wszystkim rozgłaszał na..Cukrzyce ale typu 2 a leki brał lu i NIE od przypadku do przypadku ..przy piwku okazało się , że KTOŚ z rodziny wypisał mu wniosek i kazał mówić o cukrzycy bo ta chorobę a jest to już choroba XXI wieku mają czy będą mieli WSZYSCY po ..60-tce
FWP- TAK a ktoś na INSULINOZALEZNY czeka 30 miesięcy a ile się "dziadek na opowiada w domu !!

Miałem przyjemność być niedawno w Krynicy i nie ukrywam bo taki mam Styl zwracać się do Znajomych dwóch Pań- Przyjaciółek Koleżanek ..słowami Kochana
-Obca Pani zwróciła uwagę ,że nie przystoi a Ja w akcie desperacji odrzekłem ,że Żony MOJE nie są zazdrosne o Siebie :D skoro pewien Pan ma PIĘĆ i żadna nie przeszkadza w oglądaniu meczu KTO zabroni MI mieć DWIE !!!

A wracając do meritum SEX w sanatorium NIGDY NIE WIDZIAŁEM ABY KTOŚ GO TAM ROBIŁ
a tylko słyszałem przypuszczenia czy też wytwory Erotomanów czy Erotomanek ,że ta z tym czy też odwrotnie
Zablokowany