stokrotko , sorry

nie chciałam Cię urazić, ale we wcześniejszym poście do którego się odnosiłam nie piszesz o swoim schorzeniu tylko uogólniasz do Śląska, aglomeracji i uważam nadal, że to generalizowane ([rzykład mojej kuzynki, która nie leczy się na tarczyce- dla wyjaśnienia). Patrząc na mapę uzdrowisk wg kategorii leczonych schorzeń to można zauważyć, że niektóre schorzenia można kurować w różnych rejonach. Niektóre tylko na morzem. Zależy jaki we wniosku jest wpisany symbol. Poczytać o symbolach możesz w rozporządzeniu. Słyszałam, że może się zdarzyć, iż lekarz z rejonu wpisuje coś co nie leczy się w uzdrowiskach

. Poza tym piszesz , że korzystasz z urlopu letniego i jedziesz nad morze na wczasy, ale do sanatorium też jedzie się przecież na urlop a, jeżeli zależy ci na jodzie to nie musisz wczasów wykupywać w sezonie letnim przecież, tylko jak wskazałaś - lepiej w sezonie jesienno-zimowym.
ewasz - zgadzam się, że nad morze może być łatwiejszy dojazd ale czy tańszy? A to dla wielu osób też ma znaczenie. Myślę też, że dojazd jest łatwiejszy tam gdzie uzdrowisko jest w większym mieście , bo i mała miejscowość nad Bałtykiem to konieczność przesiadek. Ja mam samochód, ale w dalekie trasy wolę pociągiem.

Tak więc są gusta i guściki , nie można uogólniać i tylko tyle miałam na myśli.
