jan19557 pisze:Myślę, że to bardzo dobre sanatorium tylko ilekroć przechodziłem obok budynku C od strony Lorentowicza zapachy jakie dochodziły z racji kąpieli kwasowęglowych i siarkowych był potworny, chociaż dużo ludzi siadało pod oknami na papieroska. To chyba kwestia przyzwyczajenia. A tak w ogóle spotkanie powinniście wyznaczyć albo w Europie albo z drugiej strony Grzybka na szachownicy. Życzę powodzenia i miłego imprezowania.
A to dziwne bo od strony Lorentowicza nie ma żadnej bazy zabiegowej, jest tylko basen, administracja i pokoje.