Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
chorowitks
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 54
Na forum od: 26 gru 2011 11:16

Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: chorowitks »

Czy poniosę jakieś koszty finansowe, jeżeli nie zwrócę skierowania do NFZ i nie pojadę do sanatorium? Mam żonę chorą na raka, nie wiem jak się będzie dalej czuła, a skierowanie na razie nie chcę zwracać, bo czekałem na nie cały rok i chciałbym trochę podreperować swoje zdrowie....
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58946
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: malgorzatas »

chorowitks pisze:Czy poniosę jakieś koszty finansowe, jeżeli nie zwrócę skierowania do NFZ i nie pojadę do sanatorium? Mam żonę chorą na raka, nie wiem jak się będzie dalej czuła, a skierowanie na razie nie chcę zwracać, bo czekałem na nie cały rok i chciałbym trochę podreperować swoje zdrowie....
Najlepiej zadzwoń do swojego NFZ i zapytaj u źródła,tam dostaniesz na wszystkie pytania odpowiedź..pozdrawiam :kwiat:
Awatar użytkownika
Princi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 27883
Na forum od: 17 cze 2014 16:28
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 10

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: Princi »

malgorzatas pisze:
chorowitks pisze:Czy poniosę jakieś koszty finansowe, jeżeli nie zwrócę skierowania do NFZ i nie pojadę do sanatorium? Mam żonę chorą na raka, nie wiem jak się będzie dalej czuła, a skierowanie na razie nie chcę zwracać, bo czekałem na nie cały rok i chciałbym trochę podreperować swoje zdrowie....
Najlepiej zadzwoń do swojego NFZ i zapytaj u źródła,tam dostaniesz na wszystkie pytania odpowiedź..pozdrawiam :kwiat:
Chorowitks :kwiat: porozmawiaj z lekarzem który wypisał Twoje skierowanie. Czasem zdarza się, że stan zdrowia pacjenta(Twój)nie pozwala na rehabilitację. Może zaistnieć również taka sytuacja,że dopadnie Ciebie paskudne przeziębienie które nie pozwoli na wyjazd. W takich przypadkach rezygnacja jest zasadna i nie ponosisz żadnych konsekwencji.Tak rezygnował ktoś z moich znajomych. Lekarz napisał pisemko do NFZ,a oni przełożyli wyjazd. W taki sposób nie tracisz kolejki. Pozdrawiam,życzę zdrowia Tobie i Twojej żonie :kwiat: :kwiat:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21096
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: Felice »

chorowitks byłam w podobnej sytuacji.Napisaliśmy pismo do NFZ nie z rezygnacją,ale z prośbą o przełożenie terminu z powodu (i tu podać przyczynę i dołączyć zaświadczenie o chorobie żony). Uwzględniono bez problemu.Tam też pracują ludzie i rozumieją trudne sytuacje życiowe.Nie zawsze twoja choroba musi być przeszkodą,ale konieczność opiekowania się inną chorą osobą również.
Awatar użytkownika
chorowitks
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 54
Na forum od: 26 gru 2011 11:16

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: chorowitks »

Dzięki za podpowiedź, ale przesunięcie terminu wiele mnie nie interesuje. Pracuję bowiem w szkole i tylko termin odpowiada mi na wakacjach, bo wtedy mam urlop. A za rok, nic mi to nie da, ponieważ skończy się ważność badań (minie 18 miesięcy). Więc muszę całkowicie zrezygnować, z tym się już prawie pogodziłem. Ale nie chcę zwracać na razie skierowania, bo jeżeli żona będzie czuła się lepiej to albo pojedzie ze mną prywatnie, albo ktoś się nią zaopiekuje. Ale mam trochę wyrzuty sumienia gdybym pojechał, bo ona chora w domu, a ja w sanatorium... Poradźcie co mam robić!!!
Awatar użytkownika
nika7
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5501
Na forum od: 04 lut 2014 12:29

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: nika7 »

Jeżeli tylko Twoja żona będzie się dobrze czuła, to nie powinieneś mieć wyrzutów sumienia. Po pierwsze podleczysz swoje zdrowie a po drugie odpoczniesz a to będzie miało duże znaczenie w dalszej walce z chorobą. W opiece nad bliskimi nie powinniśmy zapominać o sobie. My też mamy prawo zarówno do odpoczynku jak i leczenia. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla Twojej żony jak i dla Ciebie :kwiat: :kwiat:
Awatar użytkownika
chorowitks
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 54
Na forum od: 26 gru 2011 11:16

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: chorowitks »

Ale rodzina żony mi tego nie daruje :( Uważają, że w takiej sytuacji mam być przy niej..... bo w każdej chwili może wydarzyć się to najgorsze :( :( :(
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21096
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: Felice »

Temat trudny.... :(
Te rodziny co lepiej od nas wszystko wiedzą.Faktycznie najlepiej byłoby gdybyście wyjechali razem,ale Tobie odpoczynek szczególnie przy pracy w szkole jest niezbędny.Musisz rozważyć to wszystko sam.A co na to Twoja żona? Jej zdanie,a nie rodziny jest chyba najważniejsze.
Awatar użytkownika
chorowitks
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 54
Na forum od: 26 gru 2011 11:16

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: chorowitks »

Żona niby twierdzi, abym jechał sam, bo ona nie ma siły, ale widzę w jej oczach żal i strach :(
forumowicz

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Witaj Kolego :roll: :kwiat: To bardzo trudny dylemat.CZęsto jak się opiekujemy kimś bliskim ,wymagajacym takiej opieki ,to staramy się być przy osobie cały czas.
Zapominamy o sobie ,ponieważ nic innego się wtedy nie liczy.
Natomiast tak jak napisała Nika ,trzeba też pomyśleć o sobie .
Dobrym rozwiązaniem ,jest zapewnienie naszemu bliskiemu opieki na czas naszego wyjazdu.
A odpocząć i zregenerować siły trzeba tym bardziej że my chorujemy razem z tą osobą ,więc dzwigamy większy ciężar.Wyrozumiali członkowie rodziny powinni to uwzględnić,a żonie powinienes wytłumaczyć iż Twoje zmęczenie przełoży się negatywnie i na opiekę jaką sprawujesz i na Twoje zdrowie.
Jestem w podobnej sytuacji ale odpoczywam ,jak mam taką możliwość ,by móc sprawnie opiekować się chorym mężem. :(
Zyczę powodzonka :kwiat:
Pozdrawiam :kwiat:
I
ODPOWIEDZ