Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
chorowitks
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 54
Na forum od: 26 gru 2011 11:16

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: chorowitks »

kruszynko, dzięki za wsparcie, ale decyzję i tak muszę podjąć sam :( nie wiem czy ten wyjazd będzie miał sens, kiedy cały czas będę zamartwiał się co tam w domu i jak czuje się żona :( czy mój odpoczynek nie zamieni się w oczekiwanie, aby jak najszybciej wrócić do domu :(
forumowicz

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Chorowitks :kwiat: oczywiscie decyzja będzie tylko Twoją natomiast jak rodzina jest troskliwa ,to niech tez czuje się w obowiązku zapewnić wsparcie Tobie .A Polska nie jest znów taka duża parę godzin i jesteś w domu jak by co .Oj chyba Ciebie troszkę ukierunkowujemy tutaj z koleżeństwem :roll: ;) :kwiat:
Awatar użytkownika
ania1701
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 23 maja 2013 08:59
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: ania1701 »

Witaj chorowitks :)

Pytanie jak postąpić w takie sytuacji , ale sam sobie również odpowiadasz. Wydaje mi się, że nieważne jest, co powiedziałaby rodzina, co powiedzą też inni, to jest kwestia sumienia. Sam widzisz jak reaguje Twoja żona, ona w głębi duszy na pewno nie chciałby pozostać sama w tym trudnym dla niej etapie życia. Odpowiedz sobie sam na pytanie, gdyby to była sytuacja odwrotna. Ja osobiście nigdy nie zrobiłabym tego, bez względu na to jakie relacje byłyby w moim związku. Uważam, że masz przed sobą jeszcze wiele takich wyjazdów, a z żoną pozostań, bo miałbyś wyrzuty sumienia gdyby stało się to najgorsze.
Moim zdaniem w sytuacjach tego rodzaju powinniśmy myśleć jak pomóc bliskim , a nie egoistycznie o sobie, choć o swoje zdrowie jak to przedmówcy piszą też zadbać musimy i całkowicie się z tym zgadzam, tak. Masz na to jeszcze czas. Zrobisz jak zechcesz, to tylko moje skromne odniesienie do tematu.

Póki co pozdrawiam wszystkich serdecznie :kwiat: :kwiat:
Awatar użytkownika
malgonia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 936
Na forum od: 05 lut 2012 09:15
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 16 razy

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: malgonia »

Trudne decyzje, myśle że wyjazd nie jest wart wyrzutów sumienia w przyszłosci.
forumowicz

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Szanuję Wasze zdanie koleżanki :roll: :) ale mam nieco inne doświadczenia.Lekarz powiedział po rozmowie ze mną :"mąż choruje pani umrze,proszę wyjechać odpocząć i zdystansować się do problemu.Hm :( nie było to łatwe ale tak zrobiłam.Nabrałam siły i fizycznej i psychicznej ,inaczej spojrzałam na siebie i na chorobę ,nieco się uspokoiłam,ponieważ nie mam wpływu tak naprawdę na dalszy rozwój ,lub jej zahamowanie.Medycyna często też nie ma wpływu .mimo wszystko.Czy miałabym wyrzuty sumienia gdyby się coś stało podczas mojej nieobecności ? Zapewne ,ale nigdy nie będę miała wyrzutów sumienia ,że nie ratowałam męża ,że nie opiekowałam się do granic wytrzymałości fizycznej .Nigdy nikt mi nie zarzuci ,że opuściłam Go w Jego walce o życie.Chociaż mam świadomość ,że znajda się ludzie co przyczepią mi łatkę i tak i tak.Ale wcale mnie to nie obchodzi ,nie żyję dla ludzi mało mi znanych i nic nie znaczących w moim życiu i nie zabiegam ani o poklask ,ani też nie poruszą mnie żadne niesprawiedliwe oceny.
To moje życie ,nie całego świata. :oops: :kwiat:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: Felice »

Ja nie sądzę by troska o własne zdrowie i wypoczynek w jakiejkolwiek formie były egoizmem.
Sumienie? Oceniajmy całokształt a nie jeden wyjazd.Kruszynka ma rację,w rodzinie nie choruje jedna osoba,reszta również bierze w tym udział.W opiece nad chorym potrzebny jest spokój i cierpliwość,więc czy totalne zmęczenie komuś pomoże? Ja sama zmusiłabym męża do wyjazdu,często warto gdy obie strony zdystansują się do problemu.
Kruszynko,mnie nawet nie przyszłoby na myśl,żeby taką sytuację oceniać negatywnie.A rodzina? Też ma szansę wykazać się.
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: agunia3 »

Może jest możliwość zamienić wyjazd do sanatorium na rehabilitację stacjonarną? Chodzić na zabiegi w ciągu godziny czy dwóch - w ten sposób można troszkę podreperować swoje zdrowie i być z żoną, na te kilka godzin ktoś z rodziny mógłby się nią zaopiekować.
Awatar użytkownika
ania1701
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 23 maja 2013 08:59
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: ania1701 »

Kruszynko droga, ja zabierając głos w tym temacie miałam na uwadze sytuację w której bliska nam osoba poważnie choruje, gdzie może odejść w każdej chwili, a takie obawy ma rodzina tak? Czym innym zupełnie jest sytuacja, gdy mąż, żona czy ktoś nam bliski choruje przewlekle długi czas, bez widoków na "lepsze" jutro. Wtedy jest to oczywiste, że musimy odpocząć, nabrać sił, bo może stać się tak "kto choruje ? -Mąż, kto umarł Żona i odwrotnie To tak trochę żartem, Ale tu jest trochę inaczej.
A opinia ludzi czy nawet bliskich nie ma tu znaczenia, to jest najmniej ważne, żyjemy dla siebie nie dla innych, ja też mam w nosie co ktoś mówi.
Tu jednak podtrzymuje swoje zdanie i nie wyobrażam sobie wyjazdu i pobytu w takich okolicznościach.
Pozdrawiam raz jeszcze :kwiat: :serce:
forumowicz

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Aniu1701 :) osoby przewlekle chore z chorobami o statusie złośliwości .....nie wiedzą czy się obudzą następnego dnia.Ich bliscy tez tego nie wiedzą.
Ja oceniam taką sytuację ,jako po części usprawiedliwiającą mój odpoczynek ,ponieważ od mojego odpoczynku zależy w dużym stopniu powodzenie w dochodzeniu do zdrowia bliskiej mi osoby.Chory nie zatroszczy się o drugiego chorego,ale mamy prawo do własnych stanowisk pewnie ,że tak.
Tak jak ktoś cudowny kiedyś mi powiedział..."udzielę ci rady ,pod warunkiem ,że jej nie posłuchasz..."
Tak powinniśmy takich rad udzielając może dopisać jeszcze tę prostą ,ale mądrą myśl.
Miłego wieczoru :)
Awatar użytkownika
ania1701
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 147
Na forum od: 23 maja 2013 08:59
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Rezygnacja ze skierowania do sanatorium

Post autor: ania1701 »

agunia3 pisze:Może jest możliwość zamienić wyjazd do sanatorium na rehabilitację stacjonarną? Chodzić na zabiegi w ciągu godziny czy dwóch - w ten sposób można troszkę podreperować swoje zdrowie i być z żoną, na te kilka godzin ktoś z rodziny mógłby się nią zaopiekować.
agunia3 całkowicie się zgadzam z Tobą :kwiat:
pozdrawiam
ODPOWIEDZ