Obrączki nie chowam, bo jej po prostu nie noszę

Podobnie jak mój mąż. Zakładamy ją na szczególne okazje

Na pytanie hmm ... panów czy jestem mężatką, odpowiadam twierdząco i dodaję ,że szczęśliwą

Może ktoś nie wierzy, ale to fakt. Jestem szczęśliwą mężatką, ale nic mi nie stoi na przeszkodzie, żeby z kimś pospacerować, potańczyć, przytulić się, wypić piwo, czy lampkę wina ...Kiedyś będąc w sanatorium szłam do kawiarni na piwo z 3 panami. W tym czasie zadzwonił mąż, rozmawialiśmy dosyć długo, aż w końcu powiedziałam : muszę kończyć bo idę z kolegami na piwo i własnie wchodzimy do knajpki. Koledzy byli zdziwieni,ze w ten sposób rozmawiam z mężem. Dla mnie to normalna sprawa. Uważam,ze to tylko kwestia zaufania. A swoją drogą, jeśli któryś z tych panów, z którymi wtedy byłam, czyta ten tekst to dzięki wielkie za wspólne godziny niepohamowanego śmiechu i wspólnie spędzony czas.

Może jestem dziwna, ale ja po prostu ...taka jestem .