Dobry żart jest tynfa wart
- teresa63
- Przyjaciel forum

- Posty: 3246
- Na forum od: 31 lip 2014 18:49
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- teresa63
- Przyjaciel forum

- Posty: 3246
- Na forum od: 31 lip 2014 18:49
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58950
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
niezwykle znany kamień.
- Tego, kto pocałuje ten kamień - zaczął mówić przewodnik
- spotka dużo szczęścia.
Niestety, w dniu dzisiejszym kamień jest czyszczony i
nikt z nas nie będzie mógł go pocałować.
Ale możemy tu wrócić jutro.
- Nie możemy tu przyjechać - oponowała marudna kobieta. - Mamy już na jutro zaplanowane inne nudne wycieczki.
Obawiam się więc,
że nie będzie nam dane pocałować tego głupiego kamienia.
- Jednak legenda mówi też,
że wystarczy pocałować w usta osobę,
która pocałowała kamień,
i osiągnie się takie samo szczęście - odpowiedział przewodnik.
- I przypuszczam, że pan pocałował ten kamień, tak?
- Nie, proszę pani - odparł podenerwowany już przewodnik.
- Ale usiadłem na nim.
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58950
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
żeby zdjął z niego klątwę,
która wisi nad nim od 50 lat.
Czarownik mówi:
- Żeby coś poradzić, muszę znać dokładną treść tej klątwy.
Jak ona brzmiała?
- Jakoś tak: "I czynię was mężem i żoną".
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58950
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
- Ze zakup trzeba opić!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- No nie pchaj się pan na chama!
- O, przepraszam, nie wiedziałem z kim mam do czynienia.
Blondynka spóźnia się do pracy.
Zdenerwowany szef dzwoni do niej i mówi:
- Gdzie Ty jesteś?
- Jadę do pracy, korek jest.
- A jak długi?
- Nie wiem, bo jadę pierwsza.
Mąż i żona strasznie się pokłócili i nie odzywają się do siebie. Wieczorem mąż pisze karteczkę:
- Obudź mnie o 7.00.
Następnego dnia mąż budzi się o 10.00 i widzi karteczkę:
- Wstawaj już 7.00.
- teresa63
- Przyjaciel forum

- Posty: 3246
- Na forum od: 31 lip 2014 18:49
- Oddział NFZ: Podlaski
- Staż sanatoryjny: 4

