Drugą przyczyną może być, że niezbyt dokuczają Jej te schorzenia
Jakby pojechała choć raz to inaczej by mówiła bo zauważyłaby różnicę w samopoczuciu


Ula powielam temat - mam tez sasiadow - ktorzy zawsze maja " cos " to szkoda kasy ; to nic nie pomoze , to z wnukami musza zostac i tak w koloulanie pisze:Jak dobrze mieć sąsiada...dobrze, bardzo dobrze.... wczoraj sąsiadka mi powiedziała, że ona to nie ma czasu myśleć tylko osobie i latać po sanatoriach, a też jest chora, bo ma wysoki cholesterol i nadciśnienie, ale woli dzieciom pomagać i bawić wnuki, a nie jeździć sobie na odpoczynki do sanatorium....
na szczęście to nie jest tylko jedna moja sąsiadka, ale tej też nie znałam z tej strony




Daleko nie muszę szukaćulanie pisze:Dziewczynki też tak uważam, a sytuacja ta uświadamia nas jakie jest nasze społeczeństwo - narzekające i użalające się nad sobą, bo po co coś robić jak to nic nie pomoże


Niestety, był trzy razy i absolutnie Mu się nie podobało i nie nie pomogło a ja zawsze trafiałam lepiej pod względem warunków bytowychulanie pisze:Ewuniu do sanatorium ich, niech zobaczą sami i odczują na własnej skórze jak to pomaga
