Oj działo się działo,a nawet jeszcze się dzieje,ale moja nóżka nie dała mi dalej szaleć.Szampan lał się strumieniami,cała sala wraz z zespołem śpiewała naszej Ewci sto lat i oczywiście z dedykacją "Nikt na świecie nie wie,że się kocham w Ewie...". Towarzystwo wspaniałe,cudownie było poznać takich fajnych ludzi.Jutro ciąg dalszy,wybieramy się na jakiś może niekoniecznie forsowny

ale na pewno romantyczno gastronomiczny spacer po Lądku.Relacje w miarę wolnego czasu będziemy przekazywać.Pozdrawiamy Wszystkich bardzo szampańsko.