Dobry żart jest tynfa wart

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Dobry żart jest € wart...

Post autor: jacky6 »

Wiesz - pado kolega do kolegi - kobieta to jest jak ten anioł stróż.
Po ślubie to ten anioł furgo do nieba, a kole ciebie to ino ten stróż zostanie.

:lol: :lol: :lol:

:mrgreen: 8 DDW :ugeek:
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58950
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: malgorzatas »

Kobieta na łożu śmierci dyktuje testament:
Proszę, aby moje zwłoki poddano kremacji,
a prochy rozsypano na parkingu restauracji McDonalds...
Dlaczego?! - dziwi się notariusz
Chcę mieć pewność, że co niedziela dzieci będą
odwiedzały moje miejsce wiecznego spoczynku... ;)
Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3614
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 53 razy
Podziękowano: 91 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Dzia_dek »

[ obrazek zewnętrzny ]
Nic do dodania... :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Princi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 28116
Na forum od: 17 cze 2014 16:28
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 8 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Princi »

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: oplułam monitor ;) idę szukać ściereczki :)
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 52 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: ewasz »

:lol: :lol: :lol:
Qrde, też oplułam :lol: :lol:
BINGO Dziadku Zbyszku ;)
Awatar użytkownika
basiat
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11042
Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: basiat »

Ja całe szczęście nie oplułam, ale mało brakowało :lol: :lol: Dobre Dziadku Zbyszku, samo życie :kwiat:
krzysztof100
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 421
Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
Staż sanatoryjny: 5

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: krzysztof100 »

Wieczorek zapoznawczy w sanatorium, pary szaleją na parkiecie, w pewnym momencie pan zagaduje kuracjuszke,a jak tam u pani z tymi rzeczami teraz jest, no wie pani z seksem a teraz kiepsko bo zus mnie tylko raz w miesiącu r-cha.
Awatar użytkownika
Iron
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 668
Na forum od: 24 lis 2013 20:56
Staż sanatoryjny: 4

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Iron »

Dzwoni kierowca tira do szefa:
- Szefie rozjechałem psa
- Auto całe?
- Całe
- To go zakop i jedź dalej
To go zakopał, ale za chwilę znów dzwoni
- Szefie zakopałem go
- No to po co znowu dzwonisz?
- Nie wiem co z radiowozem zrobić ;)
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Dobry żart jest € wart

Post autor: jacky6 »

Dzwoni blondynka na pogotowie:
- Mój mąż połknął igłę.
Kobieta, która odebrała telefon mówi:
- Za kilka minut u pani będziemy.
Po kilku minutach blondynka znowu dzwoni na pogotowie:
- Już nie trzeba przyjeżdżać, znalazłam drugą.

:mrgreen: 5 DDW :ugeek:
Awatar użytkownika
Iron
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 668
Na forum od: 24 lis 2013 20:56
Staż sanatoryjny: 4

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Iron »

Jest lekcja. Pani bawi się z dziećmi w zgadywanki. Dzieci zadają Pani zagadki, a Pani stara się odpowiedzieć, w miarę swych (skromnych) możliwości. Przychodzi kolej na Jasia. Jas wstaje i pyta:
- Co to jest: Długi, czerwony i często staje?
Pani zaczerwieniona na buzi wola:
- Jasiu, jak ty możesz takie świństwa...
A Jas na to radośnie:
- To autobus, proszę Pani, ale podziwiam Pani tok myślenia! ;)

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, bardzo mnie boli lokiec.
- Prosze jutro przyniesc mocz do analizy.
Zdenerwowal sie facet, bo co ma wspólnego analiza moczu z bólem lokcia.
Postanowil zakpic sobie z lekarza i do naczynia wlal mocz swój, córki, zony i to wszystko doprawil zuzytym olejem silnikowym.
Na drugi dzien otrzymuje wyniki doglebnej analizy moczu:
- Pana córka jest w ciazy, zona z kims pana zdradza, silnik w panskim samochodzie jest do wymiany, a pan powinien przestac sie onanizowac w czasie kapieli, bo uderza pan lokciem w brzeg wanny i stad ten ból. ;)
ODPOWIEDZ