Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
ostatnio bylem w sanatorium baltyk swinouscie .Cale sanatoriu wylozone wykladzina dywanowa dla alegikow zabujcze momentalnie wystepuje dolegliwosci alergicze .Najgorsze jest samo leczenie dr przepisuje jeden zabieg na 21dni np kapiel perelkowa 1raz masarz podwodny 1raz najgorsze jest ze nie wykupisz prywatnie zabiegu wiec poco to prowadzic .zabiegi sa byle jakie byle bylo51 poco to robic to jest skandal
Ja też byłem w Bałtyku w Świnoujściu 28 dni i też podstawowy zabieg to inhalacje solankowe bo na kąpielach już miejsc nie było, następny to wirówki na ręce a jak i na ręce to Pani doktor odrazu dała na nogi żeby limit zabiegów zapełnić.Wszędzie trzeba było dochodzić na zabiegi na stołowkę do Światowidu bo w Bałtyku była zamknięta,obsługa niesympatyczna o 22.00 obchód po pokojach a jak ktoś się spóżnił to było otwieranie drzwi komisyjne i wielkie uwagi.Szkoda pieniędzy z NFZ.
Witam! Podzielam opinie .Byłam tam na Wielkanoc 2010 i choć poznałam już sporo różnych miejsc to było zdecydowanie najgorsze. Okna w pokoju zaklejone szarą taśmą pakową (aby szyby nie wypadły czy było cieplej ) , stare wesalki ciągle rozłożone bo popsute o wykładzinach już nie wspomnę, meble pozakrywałyśmy kolorowym papierem a ubrania trzymałyśmy w walizkach. Gdybym miała bliżej do domu to bym wracała, po przyjeździe rozmawiałam z przedstawicielem NFZ. W radio leciał taki program na antenie i się dodzwoniłam ale czy to coś dało ...? z pewnością nic ,choć może niektórzy mają trochę szczęścia bo kilka pokoi było po remoncie (bez dywanowej 20- letniej-oby wykładziny). Pozdrawiam i przestrzegam przed Bałtykiem w Świnoujściu Zosia