Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Witam Was serdecznie
Jak NFZ potraktuje kuracjusza, który z powodu choroby musial po 6 dniach opuscic sanatorium, w celu leczenia w miejscu zamieszkanania?
Dodam,ze został wykorzystany tylko JEDEN dzien zabiegowy, poniewaz nagla choroba uniemozliwila korzystanie z dalszych zabiegów.
Czy w związku z powyższym trzeba zlozyc do NFZ nowy wniosek i czekac od nowa w normalnym trybie? Czy moze istnieje szansa na szybszy wyjazd, biorac pod uwage niewykorzystane zabiegi.
Jesli wiecie cos na ten temat napiszcie.
Pozdrawiam
W 2012 roku Znajomy po przyjeździe do sanatorium miał zabieg wyrostka robaczkowego ( 3-4 dzień )-automatyczna hospitalizacja i kilku dniowy pobyt w szpitalu po bodajże kolejnych pojawił się w ośrodku i otrzymałGLEJT i udał się do domu.
Z dokumentem z sanatorium oraz z wypisem ze Szpitala udał się do oddziału NFZ tam złożył dokumenty i bodajże po krótkim okresie otrzymał Nowe skierowanie na 21 dniowy turnus..poprosił o inną miejscowość otrzymał
Iwcia,myślę,że osobiście udać się do oddziału NFZ z całą dokumentacją tzn z wypisem z sanatorium i historią choroby,która była przyczyną przerwania leczenia.Oni od razu powiedzą jak dalej postępować.Zgłoś się do kierownika działu uzdrowiskowego.
Lekarka w sanatorium powiedziala, że kazda interwerncja medyczna podowuje, że dopiero po roku od tego zdarzenia NFZ moze wyslac do uzdrowiska.
Jesli ktos z was mial podobne doswiadczenie, napiszcie.
Będąc na kuracji w Lądku Zdroju koleżanka sanatoryjna z innego pokoju w połowie turnusu zachorowała ,
przeziębienie gorączka zalecenia lekarza leżenie w sanatorium bez zabiegów zgłosili to dyrektorowi
automatycznie załatwili w NFZ że będzie dłużej w sanatorium w każdym sanatorium jest inaczej .
Regulamin NFZ mówi wyraźnie i Nikt tak w oddziale jak i w ośrodku nie będzie zmieniał ZASAD.
Jeżeli podczas pobytu w sanatorium zachorujemy ,ale przebywamy w ośrodku wprawdzie tracimy ZABIEGI i te zabiegi nie są wliczane w Nasz koszt pobytu -Bardzo ważna sprawa to informacja od lekarza prowadzącego nasze leczenie w ośrodku i Zgłoszenie tego FAKTU w planowaniu .
Natomiast gdy minie 'NASZ problem " ponowna wizyta u lekarza i ZAPLANOWANIE zabiegów.
( nie traktujmy przeziębienia czy jelitówki za Poważny problem )
Natomiast jeżeli podczas Naszego pobytu w sanatorium jesteśmy Hospitalizowani -Ale musi to być ..Zabieg poważny i lekarz prowadzący nie widzi Szans na Nasz dalszy pobyt -wracamy do domu i na podstawie dokumentacji
-stare skierowanie
-wypis ze szpitala
Zgłaszamy wnioskujemy w Swoim oddziale NFZ o ponowny pobyt , o ile mnie pamięć nie myli bo gdzieś to czytałem max zawieszenie musi nastąpić bodajże w pierwszym tygodniu ( minimalne szanse na powtórny wyjazd gdy rozchorujemy się w ostatnim tygodniu )