Komisja w ZUS-ie
- Alek
- Super Kuracjusz

- Posty: 1820
- Na forum od: 19 lip 2014 09:30
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 10
Re: Komisja w ZUS-ie
Jestem w podobnej sytuacji jak Ty od sierpnia tego roku,mimo przedstawionych kart informacyjnych ze szpitali,leczeń od różnych specjalistów,wyników badań odwołałem się od decyzji lekarza-orzecznika,stawałem na komisje lekarską i otrzymałem orzeczenie takie same jak u orzecznika czyli: "NIE JEST PAN NIEZDOLNY DO PRACY" we wtorek udaje się do ZUS-u,aby się odwołać do sądu lecz nie wiem czy coś to da ponieważ przypomina Mi to walke z wiatrakami. Jak cosik się dowiem to napisze,a póki co musiałem podjąć zatrudnienie,aby mieć za coś żyć,zrobić bieżące opłaty i wykupić leki,a nikt Mi nie da i twierdzi,że skoro ZUS mnie uzdrowił to mogę pracować,mimo że czasami się czuje źle.
Pozdrawiam.
Alek
- adek
- Aktywny Kuracjusz

- Posty: 42
- Na forum od: 19 paź 2014 12:01
- Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
- Staż sanatoryjny: 9
Re: Komisja w ZUS-ie
Do Sądu Okręgowego, Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Odwołanie złożyłem jeszcze w sierpniu, a w następnym tygodniu mam być na komisji powołanej przez Sąd, a co dalej to trzeba czekać. Podobno w różnych województwach różnie to bywa.agunia3 pisze:'...nie wiem do jakiego sądu się idzie w takiej sprawie ale warto spróbować. Zawsze jest jakaś szansa, że jednak uznają decyzję Zus za błędną a Ty dostaniesz świadczenie czy rentę. Walcz o swoje, powodzenia! Oczywiście daj znać jak coś będzie wiadomo.
- adek
- Aktywny Kuracjusz

- Posty: 42
- Na forum od: 19 paź 2014 12:01
- Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
- Staż sanatoryjny: 9
Re: Komisja w ZUS-ie
Wydaje mi się, że dopiero starasz się o rentę, a w tej sytuacji zwykle tak bywa, po raz pierwszy jest przyznawana najczęściej przez Sąd. Znam nawet osobę, która dostała w SO, a mimo to ZUS zaskarżył, sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego, ale tam na jej szczęście została oddalona. Trwało to w sumie 2 lata.Alek pisze:Jestem w podobnej sytuacji jak Ty ....aby się odwołać do sądu lecz nie wiem czy coś to da ponieważ przypomina Mi to walke z wiatrakami.
Moja sytuacja jest trochę inne, przewodniczący komisji oszukał nie tylko mnie, ale i pozostałą dwójkę lekarzy, że w aktach nie ma dokumentów potwierdzających u mnie chorobę zawodową, chociaż były i to wystawione przez Instytut Chorób Zawodowych, tak że gdyby i tamci lekarze je widzieli to decyzja by była raczej inna. Dlatego pytam się tutaj, czy jest sens iść z tym do prokuratury, gdyż fałszowanie dokumentacji jest zagrożone i to karą więzienia do lat 3 (tak słyszałem), jednakże na świadków bym musiał powołać jego koleżanki nie tylko po fachu, ale i z tej samej komisji.
- Princi
- Przyjaciel forum

- Posty: 28112
- Na forum od: 17 cze 2014 16:28
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 5 razy
Re: Komisja w ZUS-ie
Sztanisztani pisze:Trzymajcie kciuki w poniedziałek mam wizytę u lekarza ( nie komisja z ZUS) Dokładnie o 11,00. Liczę na Was .
-
forumowicz
Re: Komisja w ZUS-ie
Alek I Adek
Powodzenia koledzy .
- Alek
- Super Kuracjusz

- Posty: 1820
- Na forum od: 19 lip 2014 09:30
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 10
Re: Komisja w ZUS-ie
Adek błędnie interpretujesz moje słowa i nie stawałem po raz pierwszy na komisje. Byłem na rencie i zostałem cudownie uzdrowiony. Znam procedure jaka jest w ZUS-ie.
Kruszynka
Nie będe się rozpisywał ponieważ syty głodnego nigdy nie zrozumie i nie mam zamiaru wdawać się w dyskusje skoro nie można Mnie zrozumieć.
Sztani wszystkiego dobrego życze,aby było tak jak sobie życzysz.
Pozdrawiam
