Komisja w ZUS-ie

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
Alek
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1820
Na forum od: 19 lip 2014 09:30
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 10

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Alek »

Witam Robeo oraz Pozostali.
Zgadzam się z tym co napisałaś i sam wiem po sobie,że jestem cudownie uzdrowiony lecz czekam końca co będzie dalej z moją osobą.
Chciałbym tylko,aby było po mojej myśli. Princi :kwiat: gratuluje wygranej.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
syrenka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1051
Na forum od: 29 paź 2009 17:53
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 15
Podziękowano: 1 raz

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: syrenka »

I nastąpiła ta wielka chwila :twisted: ,,,wczoraj zaniosłam papiery do panującemu nam ZUSOWI ,,,na rentę .||Teraz będę oczekiwać na posłuchanie .... :mrgreen:
forumowicz

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: forumowicz »

Alku, poznanianka :kwiat: będzie dobrze 8-) trzymam za Was kciuki :)
Awatar użytkownika
Princi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 28112
Na forum od: 17 cze 2014 16:28
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 5 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Princi »

Poznanianka :kwiat: Alek :kwiat: trzeba być dobrej myśli :) a ja będę za Was trzymała kciuki :) :kwiat:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: darek »

Robeo pisze:
sztani pisze:Myślę ,że za tę ''odrobinę braku zdrowia "" nie dają renty Robeo nie te czasy. :lol: :lol: :lol:
Za odrobinę oczywiście nie dają. Nawet poważnie chore osoby mają problem z udowodnieniem niezdolności do pracy (bo w końcu nie chodzi tu o chorobę, a o niezdolność).
No właśnie o CO CHODZI ???

Komisja w ZUS orzeka o niezdolności do PRACY ,ale jednocześnie daje ten przysłowiowy " bufor finansowy " a i JEDNOCZEŚNIE swoisty glejt umożliwiający lepsze ..ŻYCIE .
Tak zaraz pojawią się głosy oburzenia !!!
Znam czy też znałem wielu 'rencistów " którzy mieli orzeczoną niepełnosprawność ,aby mogli PRACOWAĆ.
Tak
MOGLI PRACOWAĆ .

Czym jest orzeczenie z ZUS

Malutki procent ludzi ,którzy mają przyznane świadczenie utrzyma się na Rynku
ile wynosi owe świadczenie ??
800
900
no 1 000 złotych
ilu rencistów ma świadczenie na poziomie powyżej 1 000 ,00 złotych

A ile kosztują leki dla osoby chorej ?

Osobiście gdyby nie PRACA to za świadczenia ,które utrzymuję z ZUS nie zrealizowałbym tak nie zrealizowałbym recept po wyjściu od dwóch tylko specjalistów miesięcznie !!!
Co roku mam Kontrolę z Urzędu Skarbowego bo odliczeń na leki mam rocznie na kwotę ponad 12 000 ,00 zł czyli o 12 000,00 zł mam mniejszy dochód.

Dlatego MUSZĘ PRACOWAĆ ,aby ŻYĆ pomimo wpisu na orzeczeniu ..ŻADNA PRACA

a WALKA Z ZUSEM to niestety walka z wiatrakami , każde zwycięstwo jest godne odnotowania
Tak panuje taka opinia ,która mocne podwaliny miała na początku transformacji ,że wielu uciekało na renty ale dziś System orzecznictwa Jest wprost naprężony dziś otrzymanie tzw 2 grupy graniczy z CUDEM osobiście nie słyszałem aby nawet ktoś otrzymał tzw 1 grupę z ZUS z MOPS zdarza się .

tutaj nie powinniśmy się tylko wspierać( duchowo czy trzymając kciuki ) Powinniśmy tutaj udzielać Sobie wskazówek ,aby móc WYEGZEKWOWAĆ swoje Prawa
Awatar użytkownika
Alek
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1820
Na forum od: 19 lip 2014 09:30
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 10

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Alek »

Basia :kwiat: Princi :kwiat: nie dziękuje,aby nie zapeszać dalszego toku sprawy :oops:
Tak jak wcześniej pisałem miałem komisje lekarską w sierpniu niestety okazało się,że jestem według nich zdrowy,odwołałem się z decyzji lekarza orzecznika,we wrześniu miałem komisje odwoławczą niestety znów przegrana,po otrzymaniu decyzji odmownej odwołałem się do sądu i czekam kiedy będzie sprawa,a za ten czas musze sobie radzić by przeżyć,a nie wegetować.
Darek doskonale rozumiem Cię jak się czujesz z tymi wszystkimi absurdami naszej rzeczywistości,ale większość z Nas tak ma i musi jakoś sobie radzić. Niektórzy nie mają żadnego dochodu i muszą mieć na leki,opłaty bieżące etcetera mimo,że piszą o pomoc do MOPS-u otrzymują negatywną odpowiedź,że może sobie taka osoba znaleźć prace ponieważ jak pewna instytucja uzdrawia to się jest zdrowym,urząd pracy zarejestruje Cię,ale nie zyskasz nic chyba tylko ubezpieczenie. Wspomniałeś o orzecznictwie,że nie słyszałeś aby ktoś otrzymał z ZUS-u pierwszą grupe powiem-napisze Ci tak,że moja siostra rodzona jest na owej pierwszej grupie tylko,że staje co dwa lata ponownie na komisje lekarskie,porusza się o kulach i nie ma kokosów z renty,nie dawno odebrałem Jej legitymacje z Powiatowego Zespołu Orzekania do Spraw Niepełnosprawności ma w niej napisane-Stopień Znaczny,kod choroby 05-R i gdyby nie moja pomoc oraz paru osób z forum-którym bardzo dziękuje za okazałą pomoc chyląc czoło nadal przed Wami nie wiem jakby można żyć dalej,więc nie mów co jest złe a co dobre,ponieważ dużo zależy od stażu pracy i zarobków jakie się miało ostatnio. Nie wkraczam na ścieżke wojenną z nikim,ale wiem że jestem człowiekiem i takim pozostane dalej choć mimo,że nie zawsze mam z górki.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: darek »

Alku

Wiem jak ciężko jest walczyć z ZUS-em !!!!!!!

Sam tego doświadczyłem w 2004 roku kiedy to wspomniana instytucja mnie wyleczyła uzdrowiła rękami osoby ,która właśnie w ZUS-ie znalazła się dzięki protekcji rodziców.

Ale i Mogę powiedzieć ,że TYLKO dzięki Naprawdę ZACNYM ludziom , kiedyś na piedestale Chciało im wraz ze mną pojawić się w Naczelnym Sądzie Pracy i wspomóc mnie swymi Opiniami i rokowaniami
A moja mowa dotycząca powrotu do Pracy ówczesnego Cukrzyka na Insulinie jako kierowcy Autobusu Turystycznego przeszła chyba do Historii mów a Zwłaszcza zaproszenie do owego autobusu podczas niedocukrzenia( Lekarza orzekającego wraz z Najbliższą Rodziną) ,które pod wpływem emocji pojawiło się podczas rozprawy i Pomoc pogotowia zewnętrznego
Tak zrobiłem szopkę może i nie świadomie , ale ta osoba przestała orzekać
Dlatego nawołuję do odwołań

Zresztą ostatni przypadek pokazywany nawet w TV pozbawienie renty osoby bez kończyn .


ps
a czy ja wyglądam na osobę schorowaną ?
Awatar użytkownika
Alek
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1820
Na forum od: 19 lip 2014 09:30
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 10

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Alek »

Darku,
Smutne ale prawdziwe to co napisałeś tak będzie i my tego nie zmienimy,a może. Odwoływać się można,ale żyć też trzeba i nie czekać,aż manna z nieba spadnie zwłaszcza jak nie ma się z nikąd pomocy,a rodzina nie przyznaje się. Owy przypadek uzdrowienia osób bez kończyń jest Mi znany,będąc na komisji była ze Mną również młoda osoba bez rąk,wyszła z płaczem i nie musiałem się pytać co się stało,skoro za chwile wyszedł orzecznik nawet nie spoglądając na tą osobe miał na twarzy szyderczy uśmiech,
zagotowałem się w środku przypomniała Mi się historia,która dotkneła moją rodzine lecz nie będę się rozpisywał na ten temat,który nie jest dla Mnie łatwy,a trauma do dziś pozostała. Zastanawiam się tylko gdzie podziała się renta,której nie doczekał mój zmarły brat w ubiegłym roku,gdy orzecznik stwierdził,że brakuje mu półtora roku,aby mógł uzyskać rente,pracował ponad trzydzieści lat,ale to już inny temat i starczy opowiadań ponieważ nie jest Mi łatwo w życiu,a kto tego nie doświadczył to nie zrozumie to co przeszłem i nie raz przechodze w życiu,zwłaszcza śmierć najbliższych osób na własnych oczach.
Wszystkiego dobrego i życzę każdemu szczęścia z Zakładem Uzdrawiania Społeczeństwa.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: sztani »

Wierzę i myślę ,ze każde zło , nikczemność czy szyderstwo będzie kiedyś zauważone i odpowiednio potraktowane ( oczywiście nie tu na tym padole). jednemu życie daje wszystko a innemu zabiera i odbiera chęć do walki o lepsze. Trudno czasami zrozumieć i pogodzić się z tym :( :( :( Pozdrawiam
Awatar użytkownika
syrenka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1051
Na forum od: 29 paź 2009 17:53
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 15
Podziękowano: 1 raz

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: syrenka »

We wszystkim macie rację ale i tu zaczyna się zastanawianie czy panujący ZUS konkretnie orzecznik czyta papiery ,,O tuż nie ,,,,przy mnie pani orzecznik stwierdzila że musi najpierw sprawdzić dokumenty przed wydaniem opini .Powiedzcie czy to jest normalne .Moim zdaniem przed posłuchaniem powinni sprawdzać papiery ale wtedy większość z nas takową rentę by otrzymała .Każdy z nas ma jakieś schorzenie które uniemożliwia pójście do pracy .Ja tez dobrze wyglądam no i co z tego jak mój kręgosłup i nie tylko rozkłada się na czynniki pierwsze .Oni mają to gdzieś .A ja jak pisałam wcześniej czasami mam dość .Mam ochotę rzucić to wszystko w diabły ,Iść do pracy i po 2 tygodniach wylądować w szpitalu ,,,bo tak by to wyglądało ,,,,Ale pewnie ZUS wtedy byłby zadowolony bo miałby podstawy do dalszego gnębienia ,,,i stwierdzenie ,,,ta ale udaje ,,,,,Przeżyłam to ,,,,,Pozdrawiam wszystkich którzy walczą z tą instytucją ....
ODPOWIEDZ