I w taki to właśnie sposób nasz kraj jest w czołówce czytającychjawa 53 pisze:W popularnym temacie czytelnictwa.
wywiad z bacą:
-Baco jak wygląda wasz dzień pracy.
-Rano wyprowadzom owce wyciągam flaske i piję.
-Baco ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
=Rano wyprowadzom owce wyciogom ksiozke i cytom. W południe
psychodzi Jędrek ze swojom ksiozkom i razem cytomy jego ksiozke.
Po południu idymy do ksiygarni i kupujymy dwie ksiozki ktore cytomy do wiecora.
A wiecorem idymy do Franka i tam cytomy jego rynkopisy.
Dobry żart jest tynfa wart
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21261
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-
krzysztof100
- Super Kuracjusz

- Posty: 421
- Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
-
krzysztof100
- Super Kuracjusz

- Posty: 421
- Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu i wtaczam go do garażu, zdejmuję buty, skradam się na piętro, przebieram się w łazience. Ale ona zawsze się budzi wydziera na mnie, że tak późno wracam.
- Masz złą technikę. Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu, trzaskam drzwiami, tupię nogami, wpadam do pokoju, klepię ją w tyłek i mówię: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje, że śpi.
Co mówi mąż do żony w kolejnych latach małżeństwa, gdy przechodzą razem przez jezdnię?
- W pierwszym: Poczekaj dzióbeczku, aż autko przejedzie!
- W drugim: Kaśka, poczekaj, bo auto!
- W trzecim: Poczekaj, bo auto!
- W czwartym: Bądź bardziej ostrożna!
- W piątym: Nie widzisz auta?
- W szóstym: Ślepa jesteś?!
- W siódmym (do siebie): Jak żeś jest ślepa, to właź pod koła!
-
krzysztof100
- Super Kuracjusz

- Posty: 421
- Na forum od: 07 kwie 2013 11:38
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Nagle stwierdza, że zaczyna się u niej okres, a jej służba niestety będzie trwała jeszcze 5 godzin, a ona nie ma przy sobie nic.
Co by jej w tej sytuacji mogło pomóc. W tej rozpaczliwej dla siebie sytuacji, łapie za radiotelefon i łączy się z oficerem dyżurnym w komendzie. Przez radio zgłasza się kolega Józek. Mówi do niego:
- Józek, możesz coś dla mnie zrobić?
- Dla Ciebie ......wszystko ! - odpowiada Józek.
- Słuchaj, stoję tu na skrzyżowaniu, moja służba kończy się dopiero za 5 godzin, a ja dostałam okres i nie mam nic przy sobie. Możesz sobie to wyobrazić ?
Czy mógłbyś mi jak jak najszybciej przywieść moje tampony?
Znajdziesz je w moim biurku, w prawej, górnej szufladzie, ok?
Ale, Józek proszę cie bardzo, pośpiesz się !
Steruje dalej ruchem... Mija godzina, mija druga. Dopiero po trzech godzinach podjeżdża radiowóz na sygnale, hamuje z piskiem opon, wychodzi z niego uśmiechnięty Józek, z daleka już wymachuje zadowolony pudełkiem z tamponami.
- Józek, ty jesteś [pupa] okropna! Prosiłam cię przecież, żebyś się pośpieszył! Gdzie byłeś tak długo ???
Józek odpowiada:
- Jak by Ci to powiedzieć? Jak przez radio podałaś ze masz okres... to najpierw przyleciał ucieszony Kazik z kartonem szampana, potem uradowany Tomek postawił skrzynkę piwa, a szczęśliwy Franek zafundował parę butelek dobrego wina i... Muszę Ci uczciwie powiedzieć, mnie też spadł kamień z serca !
- Ramona2
- Super Kuracjusz

- Posty: 2008
- Na forum od: 18 paź 2014 18:51
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Dobry żart jest tynfa wart
o czwartej rano wracasz pijany do domu. Żona stoi w drzwiach z miotłą, ty pytasz:
- Zamiatasz czy odlatujesz?
Drugi stopień odwagi:
O czwartej rano wracasz pijany do domu. Żona leży w łóżku, nie śpi.
Bierzesz krzesło siadasz przy niej, Na pytanie "Co to ma znaczyć?
odpowiadasz :
- Chcę być w pierwszym rzędzie kiedy zacznie się cyrk
Trzeci stopień odwagi
O piątej rano wracasz do domu pijany. Czuć od ciebie damskie perfumy,
masz ślady szminki na kołnierzyku. Klepiesz żonę po tyłku i mówisz
- Teraz twoja kolej.
Czwarty stopień odwagi
O szóstej rano wracasz do domu pijany w towarzystwie dwóch panienek.
Mówisz do żony stojącej w drzwiach;
- Stara nie bądź świnią powiedz, że jesteś siostra!
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
