Rozmawiają żony kierowców.
- Wiesz, mówi jedna, nie wiem co się dzieje z moim starym, jak wróci z trasy to chodzi po domu jakiś taki nieswój, kreci się a wieczorem zamiast do łóżka idzie spać do swojej ciężarówki.
- aa widzisz, mówi druga, ja mojemu staremu zrobiłam w pokoju dokładną kopię jego kabiny. Od tamtej pory seks jest [cenzura], jak po ślubie, dłuuugo, upojnie, aż do rana. Tylko czasami dziwnie się zachowuje. zrywa się o 5-ej rano, szarpie mnie i krzyczy- nooo, bladż, paszła w piz.. du bo ujezdzam do domu
