jurand40 pisze:Nie chodzi o to żebysmy sie licytowali czyja praca jest cieższa, bo kazda ma swoją specyfike Kazdy napisze ze za mało zarabia , a 30 lat temu to obiecywali to i tamto,przez ten czas zmieniły sie czasy i gospodarka ,rząd itp. moze czas to zrozumiec i przestac zaciekle bronic przywilejów z czasów Gierka
Jesli chodzi o zarobki nauczyciela dyplomowanego to srednio 5 tys brutto /dane GUS/czy to duzo czy mało pozostawiam waszej ocenie...wszystkie soboty wolne/chyba ze jest choinka lub studniówka/
Jeszcze jedna kwestia i moje zdanie jesli ktos uważa ze mało zarabia jest tak żle w jego zawodzie a nawed brak mu cierpliwosci to przeciesz zawsze mozna zmienic zawód po co męczyc sie z trudną młodzieza.... lepiej załozyc własną działalnosc nie ma jak to na swoim w razie czego mozna dorobic korepetycjami

Prawie szlag mnie trafia jak czytam takie rzeczy....cudowne życie nauczycieli,którzy nic nie robią tylko kasę biorą.
Jak się zabiera głos w jakiejś sprawie to powinno się mieć choćby mgliste pojęcie o tym.
Jestem na "oświatowej " emeryturze z pełną wysługą lat.Moja emerytura na dzisiaj to 1240 złotych...mnóstwo lat nauki i ciągłe doszkalanie.Poza studiami przekwalifikowywanie się.Nie ma żadnej grupy zawodowej,która podlegałaby takiej ocenie jak właśnie nauczyciele...hospitacje,oceny kuratoryjne,sprawdziany umiejętności i wiedzy uczniów i ciągłe ocenianie przez rodziców,którzy uważają,że szkoła wychowa im dzieci...oni ciężko pracują i czasu na to nie mają.
Dziś choćby zarobek nauczyciela był na granicy 10 tysięcy złotych nie poszłabym pracować w tym zawodzie nawet na jeden dzień.
Ja pracowałam z dziećmi specjalnymi,zazwyczaj chorymi.Wychowywałam cudze dzieci w Domu Dziecka,bo ich rodzice mieli ich wychowanie gdzieś.Robiłam to dotąd,dopóki nie uświadomiłam sobie,że jak ja jestem na dyżurze to moje dzieci mnie w tym czasie nie mają.Poszłam wtedy na "łatwiznę"i pracowałam dla swojej i innych przyjemności w Domu Kultury.Zarobki wyższe i generalnie żadnego obciążenia.
Jurand,a tobie powiem starym przysłowiem "bodajbyś cudze dzieci uczył".A ja akurat wiem co to znaczy.