Dobry żart jest tynfa wart
- seti36
- Super Kuracjusz

- Posty: 4482
- Na forum od: 28 lip 2009 18:09
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 4 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wszystko jest dobrze ,operacja się udała.
Tylko nie rozumiem dlaczego przed operacją bił pan, kopał i wyzywał pielęgniarki.
A pacjent na to :
Panie ja tu miałem tylko okna umyć.
-
forumowicz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Babciu, a co to jest kochanek?
Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada
szkielet.
-Popatrz, na śmierć zapomniałam
- Leon43
- Super Kuracjusz

- Posty: 1418
- Na forum od: 05 sty 2014 22:24
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
To nic że masz pryszcze, 20 dioptrii, krzywe zęby i garb. Bóg cię, synu, kocha.
Na to facet:
- Aż strach pomyśleć, jakbym wyglądał, gdyby mnie nie kochał!
- Leon43
- Super Kuracjusz

- Posty: 1418
- Na forum od: 05 sty 2014 22:24
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Córciu, wobec tego weź ślub na Twitterze, dzieci kupcie na eBay, a po kilku latach, jak ci się mąż znudzi, to wystaw go na Allegro.
- Leon43
- Super Kuracjusz

- Posty: 1418
- Na forum od: 05 sty 2014 22:24
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Weronika, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek-prezes dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Krystian, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, beznadzieja. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
- Leon43
- Super Kuracjusz

- Posty: 1418
- Na forum od: 05 sty 2014 22:24
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Świnia!
Facet natychmiast odchyla swoje okno i wrzeszczy:
- Krowa!
Gość jedzie dalej i gdy wyjeżdża w następny zakręt, wpada na świnię stojącą na środku drogi...
- seti36
- Super Kuracjusz

- Posty: 4482
- Na forum od: 28 lip 2009 18:09
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 4 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-Wolne terminy są dopiero za rok.
-Ale ja nie wiem czy dożyję.
-To najwyżej zapiszę Pana ołówkiem i najwyżej zmażę.
- seti36
- Super Kuracjusz

- Posty: 4482
- Na forum od: 28 lip 2009 18:09
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 4 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-Dzień dobry,poproszę kurs do Gdyni, tylko szybko i kurs żeby był za darmo.
Taksówkarz spojrzał i rzecze:
-Oczywiści proszę Pana.Tylko pod jednym warunkiem,
przez całą drogę będzie Pan trzymał piłkę tenisową w zębach.
Facet myśli ,w końcu za darmochę taki kawał i mówi wspaniałomyślnie:
-Zgadzam się!
-To niech Pan wysiądzie, piłka jest na haku

