MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: margot »

Choroby trzymamy za sobą i wtedy ich nie widać , a przed sobą to pozostawiam frywolnej fantazji ............ ;) :) :) ale Blondi po GŁĘBOKIEJ ANALIZIE lektury nam wszystko opowie ;) ;) ;)
forumowicz

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: forumowicz »

Oj Darku więcej osób chciało by być tak schorowanymi ,taką chorobą ...proszę zaraż nią :lol:
forumowicz

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: forumowicz »

Co może robić teraz zakochany Darek ...hm kto to wie......
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: margot »

.......zastanawia się co dalej z tą miłością zrobić ..... :) ;)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8365
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: darek »

co zrobic ??

To Własnie jest Pytanie
co dalej

Kiedys był poruszany ten Temat .
Jest XXI wiek ludzie ladują na księzycu , my przemieszczamy się z prędkoscia światła a Reguły ,ktorym Wierni byli Nasi Ojcowie ,Dziadowie nadal obowiązują .
Bo jak by to ..wygladało , to się nie godzi ..
Wiele związkow jest wypalonych ,wiele związkow UDAJE przed Rodzicami ,Rodziną a w swych Związkach dawne uczucia Umarły ,znikneły wypaliły się .
Iluż to wokól Nas ma ten problem
Jest w związku ,jest w mieszkaniu ,ale nie mieszka w domu( oaza ciepła rodzinnego zagineła !!) ZAKŁAMANIE obawa Strach
Nie to POPROSTU jest fałsz -obawa ,że jest się nieudacznikiem

Oczywiście sa chwile kiedy czlowiek się cieszy tak mam Urodził mi się wnuk na ,ktorego Syn i Synowa czekali prawie 5 lat od ..slubu a Ja ........wraz z Parnerką z sanatorium czujemy niemoc ,niemoc w ...
Jednocześnie mozemy liczyć ,ze w niedługim już czasie znowu się ..Spotkamy tylko co Potem ..........
znowu cierpienie bląkanie się po "katach "
cóz jesteśmy Bardzo słabi , a nuż osłabnie.........
forumowicz

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: forumowicz »

Moja refleksja nad "tą miłością".

Miłość słowo magiczne ,wartość ponadczasowa ,orzeżwiające powietrze dla naszego serca,niczym poranna rosa budząca
do życia rośliny.....
Nasza miłość ,ta druga ,a może trzecia ,ale kolejna.
Spotkana w delegacji,na przyjęciu u znajomych ,w kolejce w urzędzie ,w sanatorium.
Ciepła wyrozumiała,subtelna ,poświecająca nam czas ,swoją uwagę ,zauważająca nowa sukienkę ,makijaż ,ciepło dotyku rąk... magię
wspólnych nocy ...pięknych nocy.....
Ta miłość to On ,może ona ,ten ktoś pojawiajacy się nagle ,niespodziewanie ,to szczęscie to zachwyt.
Wraz z nią obawa ,czy nam wolno ,czy mamy do tej miłości prawo ,wszak normy moralne wpojone od dziecka,wszak obietnica
wierności złożona naszemu partnerowi przed wieloma laty ,przed urzędnikiem ,przed przyjaciółmi.
Hm i rozterki ,przecież to taka piękna chwila ,chcemy by trwała wiecznie ,przecież mamy do niej prawo.....przecież....
A w naszym swiecie tym do "teraz" ,on lub ona zrzędząca ,stawiająca coraz wyżej poprzeczkę oczekiwań tych przyziemnych ,codziennych,
w szlafroku większą część dnia ,bez makijażu ,bez uniesień ,on rzucający skarpetki byle gdzie ,bez kwiatów ,bez zachwytu nad nową
sukienką ,bez propozycji wyjścia do kina do teatru ,do kawiarni.
A my szczęśliwi chwilą ,zagłuszający nasze sumienie ,przemykający się chyłkiem na spotkanie ,do naszej miłości tej
wyśnionej ,widzianej w snach ,na jawie, czerpiący tę rosę tak nam potrzebną do życia ,naszego życia...... całymi garściami...całymi sobą,
i wciąż pytający siebie ,pytający ich czy nam wolno ,czy mamy prawo ....
Pytający pytaniem przedmówcy...""spotykamy ,tylko co potem ,znowu cierpienia ,błąkanie się po kątach .....cóż jesteśmy bardzo słabi a nuż
osłabnie ""
Awatar użytkownika
andrzej1955
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 19503
Na forum od: 27 sty 2011 16:52
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 5 razy

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: andrzej1955 »

Kruszynko, bardzo trafnie, życiowo- choć czasami okrutnie, ale sytuacje w życiu i samo życie wymuszają na Nas pewne decyzje i wybory - czasami b. trudne i nie zrozumiałe z logicznego punktu widzenia, tak a nie inaczej reaguje żywa istota i trzeba się cieszyć że jeszcze reaguje, piszesz o szlafrokach, skarpetkach, makijażach, sukienkach- czyli o drobiazgach składających się na życie i suma tych drobiazgów składa się na to życie, a co do pytania - Aco DALEJ,PÓŻNIEJ :?: , odpowiem jako optymista- ZOBACZYMY PÓZNIEJ :!: :!: pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
agat
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 329
Na forum od: 08 mar 2012 22:07
Oddział NFZ: Łódzki

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: agat »

...i tak trzymaj Andrzeju, 8-) 8-) 8-) 8-)
pozazdrościć tylko takiego optymizmu.
Zaraź wszystkich tym swoim dobrym nastawieniem do życia. Ja też tak chcę postrzegać świat, życie....
forumowicz

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: forumowicz »

images.jpeg
Awatar użytkownika
biedroneczka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4424
Na forum od: 03 sty 2012 09:40
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 8

Re: MOJA MIŁOŚĆ -JAKA POWINNA BYĆ?

Post autor: biedroneczka »

...nie ma nic słodszego na świecie nad miłość, a jednak ludzie zbyt często przez nią gorzko płaczą... 8-)
Zablokowany