Dobry żart jest tynfa wart

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
jawa 53
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5022
Na forum od: 24 gru 2013 07:17
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: jawa 53 »

Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka:
- To je iglok! - To je spilok!
Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę.
Podszedł i zawyrokował.
- To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok.
Awatar użytkownika
buniek
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 227
Na forum od: 28 gru 2014 19:39
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: buniek »

W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną.
Żona do męża widząc "stringi":
- Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?
- Ależ skąd! d*pę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!
Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:
- Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?
Żona:
- Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: medi »

Chciałam wysłać posta i zobaczyłam napis "Twój ades I.P został zablokowany :o :o :o Śmieszne :?: :evil: :evil: :evil: :evil:
Awatar użytkownika
MaKa1
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4157
Na forum od: 12 mar 2013 20:06
Oddział NFZ: Opolski

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: MaKa1 »

W szpitalnej poczekalni pacjent pociesza pacjenta: -Proszę pana, niech pan nie płacze,wszystko będzie dobrze. -Łatwo panu mówić,przyszedłem tu oddac krew,a ucięli mi palca. -Jesoo ,a dlaczego teraz z kolei pan się rozpłakał :?: -Bo ja tu przyszedłem oddać mocz do analizy :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
MaKa1
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4157
Na forum od: 12 mar 2013 20:06
Oddział NFZ: Opolski

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: MaKa1 »

Mama do syna: -Nie bujaj ,synku ,tatusia.Tatuś się po to powiesił,żeby mieć spokój.
Awatar użytkownika
MaKa1
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4157
Na forum od: 12 mar 2013 20:06
Oddział NFZ: Opolski

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: MaKa1 »

Dowódca kompanii wzywa kaprala: -Słuchajcie,Kaziowi trzeba delikatnie powiedziec o śmierci ojca. Tak jest.Rozkaz. -Kompania zbiórka :!: -woła kapral. Kto ma ojca,wystąp :!: A ty Kaziu gdzie się pchasz,baranie :?:
Awatar użytkownika
Leon43
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1418
Na forum od: 05 sty 2014 22:24
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Leon43 »

Chruszczow założył się z Kennedy'm kto będzie szybszy na 100 metrów . Jako młodszy, bardziej wysportowany wygrał Kennedy.
Na drugi dzień "Prawda" napisała: "Serce Narodu Radzieckiego Towarzysz Chruszczow zajął zaszczytne drugie miejsce, Kennedy zaś był przedostatni".
Awatar użytkownika
Leon43
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1418
Na forum od: 05 sty 2014 22:24
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 1 raz

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: Leon43 »

Pewien bezrobotny inżynier nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć zatrudnienia postanowił zmienić fach i założyć własną klinikę. Na budynku wywiesił szyld z napisem ?Wyleczymy twoją dolegliwość za 500 zł, w przeciwnym wypadku damy ci 1000 zł?. Przechodzący obok lekarz postanowił to wykorzystać i trochę zarobić.
- Dzień dobry, nie wiem co się stało, straciłem smak?
- Siostro, proszę przynieść pudełko nr 22 i proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze. Proszę otworzyć usta?
- Fuj? przecież to gówno!
- Gratulacje, odzyskał pan smak, 500 zł.
Wściekły lekarz zapłacił.
Po kilku miesiącach ten sam bezrobotny wrócił do kliniki:
- Dzień dobry, straciłem pamięć, pomóżcie mi ją odzyskać?
- Siostro, proszę przynieść pudełko 22 i proszę go podać pacjentowi.
- Dobrze, już podaję?
- Ale przecież tam jest gówno!
- Gratuluję, odzyskał pan pamięć, 500 zł.
Jeszcze bardziej zdenerwowany lekarz zapłacił, jednak po kilku kolejnych dniach ponownie postanowił się odgryźć:
- Dzień dobry, straciłem wzrok, proszę mi pomóc?
- Przykro mi, nie mamy na to lekarstwa. Proszę, tu jest pana 1000 zł.
- Ale tu jest tylko 500 zł?
- Gratuluję, odzyskał pan wzrok, należy się 500 zł. ;)
Awatar użytkownika
seti36
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 4482
Na forum od: 28 lip 2009 18:09
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 3 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: seti36 »

Siedzi dwóch kumpli w kinie a przed nimi gruby, łysy kark z dziewczyną.
Nagle jeden mówi do drugiego:
- Dam ci 50 zł jak klepniesz tego łysego w glacę.
- Dobra, co mi szkodzi.
PAC.
Łysy się odwraca a ten co go klepnął mówi:
- Cześć Krzychu, kope lat.
- Nie jestem żaden Krzychu, jeszcze raz mnie dotkniesz to Cię zabiję.
- Te stary dobry jesteś, ale założę się z tobą o 200 zł, że go drugi raz nie klepniesz.
Pac.
- No siema Krzychu 8 lat w podstawówce, jedna ławka nie pamiętasz?
- Mówiłem, że cię zabiję!
W ostatniej chwili dziewczyna go uspokaja i razem idą do pierwszego rzędu.
- Nooo, jestem pod wrażeniem, ale dam ci tysiaka jak go trzeci raz klepniesz.
Przesiadają się do drugiego rzędu i PAC.
- Hej Krzychu ja tam u góry jakiegoś łysego w glacę walę, a ty tu na dole w pierwszym rzędzie siedzisz.
Awatar użytkownika
seti36
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 4482
Na forum od: 28 lip 2009 18:09
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 3 razy

Re: Dobry żart jest tynfa wart

Post autor: seti36 »

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet: - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spa..... już nie mam kasy!
ODPOWIEDZ