Czy wiecie że...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Czy wiecie że...

Post autor: sztani »

czy wiecie że;
dzieci i długi rosną jak grzyby po deszczu. :)
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Czy wiecie że...

Post autor: agunia3 »

Generalnie ja ten temat uznałam jako ciekawostki....
Cisza w małżeństwie po śmierci nie śmieszy.
Może gdyby było to umieszczone w żartach odbiór byłby ''łagodniejszy''.
I tyle - to moje zdanie na temat odbioru a nie czy żart jest dobry czy nie.
Każdy ma inne poczucie humoru, nie każdego śmieszą te same żarty i zabawa, jak we wszystkim trzeba zachować szacunek dla innych.
stokrotka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2572
Na forum od: 23 sty 2012 18:52

Re: Czy wiecie że...

Post autor: stokrotka »

agunia 3 -Większość ludzi zakłada że po śmierci jednego z małżonków pozostaje rozpacz i "ból" spowodowany odejściem tej jedynej osoby.
Nie w każdym małżeństwie tak jest -choć może to wyjątki.Czasem, to wybawienie i spokój dla drugiej osoby.Być może tak właśnie jurand 40 myślał.
Nie znam Jego mysli-ale tak właśnie jest.
Są osoby które tkwią w toksycznym związku bo nie mają odwagi na zmiany.
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Czy wiecie że...

Post autor: agunia3 »

Stokrotko rozumiem i zgadzam się z Tobą, że są i takie małżeństwa.
Są toksyczne związki i strach przez zmianami.
I to może się nadawać do tego tematu. Może jakieś ciekawostki, dane o toksycznych związkach - ale na poważnie.
A żarty do innego. Bo podobno to miało być żartobliwe podejście o ciszy po śmierci.
Awatar użytkownika
jurand40
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4610
Na forum od: 28 lut 2013 19:36
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9
Podziękowano: 1 raz

Re: Czy wiecie że...

Post autor: jurand40 »

Czy wiecie że...
W USA dopuszczono do sprzedaży Palcohol, czyli sproszkowany alkohol.
Palcohol można dodawać do wody, napojów, a nawet do potraw. Zdaniem jego zwolenników, dzięki sproszkowaniu alkohol będzie można łatwiej spożywać go w miejscach publicznych, w których jest on zakazany.
Ciekawe czy będzie dostępny w Polsce ;)
Awatar użytkownika
adamadi
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 439
Na forum od: 02 sty 2013 13:27
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Czy wiecie że...

Post autor: adamadi »

agunia3 pisze:
jawa 53 pisze:Medi masz rację, ale nie jesteśmy w temacie "Dobry żart..", to robi ròżnicę.
I to jest chyba właśnie ta różnica w reakcjach...W tym temacie powinny być jakieś ciekawostki naukowe a te w formie żartu w temacie ''Dobry żart'' .
Ciche dni w małżeństwie i cisza po śmierci to jednak są dwie różne rzeczy...
Spruj poczytać forum....a zobaczysz że nie ma tematu w którym jest tylko to co powinno być :!: :idea:
I nikt ..nawet admin z tym nie walczy bo .....takie już jest to forum 8-)
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Czy wiecie że...

Post autor: agunia3 »

Owszem ale mnie chodziło o konkretny temat śmierci...a zresztą ja swoje zdanie już napisałam. Nie będę dalej zaśmiecać tematu - wszystko ma swoje granice i dobry smak, szanujmy się i tyle.
Znowu wychodzi ze mnie naiwność...
Awatar użytkownika
jurand40
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4610
Na forum od: 28 lut 2013 19:36
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9
Podziękowano: 1 raz

Re: Czy wiecie że...

Post autor: jurand40 »

[quote="adamadi"napisał/a/
Spruj poczytać forum....a zobaczysz że nie ma tematu w którym jest tylko to co powinno być :!: :idea:
I nikt ..nawet admin z tym nie walczy bo .....takie już jest to forum 8-)[/quote]
Masz racje adamadi , ja zauważyłem to już dawno, zresztą tu nie chodzi wcale o wpis tylko są osoby którym nie podoba się ze ktoś coś pisze i próbują tą osobe zdeptac, pozbyc się z forum...
Trzeba byc twardym żeby tu byc :shock:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Czy wiecie że...

Post autor: Felice »

Adamadi,a jesteś w stanie prowadzić rozmowę tak,by z zasadniczego tematu nie zboczyć? Jeżeli tak to jesteś robotem.
W każdej rozmowie należy dać okazję do odniesienia się do któregoś z wątków i rozwinięcia go. Odpowiedź jednym zdaniem może zamknąć temat i tym samym zakończyć rozmowę.
Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkie reakcje i który watek zostanie podchwycony, a nuda jest największym wrogiem rozmów!
W rozmowach ,a forum jest swoistym rodzajem rozmowy najważniejsza jest wspólna wymiana zdań, a nie przekonanie wszystkich do własnej opinii tak samo jak ważne jest byśmy nikogo nie obrażali.
Awatar użytkownika
agunia3
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 4334
Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: Czy wiecie że...

Post autor: agunia3 »

Jeszcze dopiszę...idąc tokiem rozumowania czy poczucia humoru: żona marudzi mężowi o zakupach, remoncie, dzieciach itp...mąż gada żonie o pracy, samochodzie, itp. czasem są kłótnie czy jakaś wymiana zdań, nie ma czasu na chwilę spokoju, ona nie ma czasu na spokojne pogaduchy z koleżankami, on nie ma czas na granie czy piwko z kolegami, po prostu codzienne życie więc gdy jedno z małżonków umiera to wtedy to drugie sobie myśli że wreszcie ma spokój? Takie podejście do małżeństwa, do życia spokoju i śmierci? Jak czytając takie ciekawostki odbiera to osoba, której małżonek zmarł? Ma się cieszyć, że w końcu ma spokój? Nie ważne, że mogłyby być obrażone jego uczucia? Po prostu pisząc coś zastanówmy się czasem jak to ktoś może odebrać. Empatia i szacunek - czy wiecie, że coś takiego jest? Kurczę nawet pewne żarty mają swoją granicę..
Pomijam wspomniane toksyczne związki - to już całkowicie inny temat...
Wiem...jestem inna, naiwna i nie znam życia, nie mam poczucia humoru i marudzę - o czymś zapomniałam?

Miłego dnia !
ODPOWIEDZ