Anegdoty

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
jawa 53
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5022
Na forum od: 24 gru 2013 07:17
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 2 razy

Anegdoty

Post autor: jawa 53 »

Często zdarza nam się przeczytać lub usłyszeć ciekawą anegdotę

O znanych ludziach:

Andersen ubierał się bardzo niedbale. Pewnego razu jakiś złośliwiec zapytał:
Ten żałosny przedmiot na pańskiej głowie nazywa pan kapeluszem?
Wielki bajkopisarz nie dał się wyprowadzić z równowagi i spokojnie odpowiedział:
A ten żałosny przedmiot pod pańskim kapeluszem nazywa pan głową?
Awatar użytkownika
malgorzatas
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 58952
Na forum od: 16 lis 2013 14:16
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Anegdoty

Post autor: malgorzatas »

Karol Darwin został kiedyś zaproszony na obiad. Przy stole jego sąsiadką była piękna młoda dama.
- Panie Darwin - zwróciła się do niego dama - pan twierdzi, że człowiek pochodzi od małpy. Czy to mnie również dotyczy?
- Oczywiście - odpowiedział uczony - lecz pani nie pochodzi od zwykłej małpy, ale od czarującej.
Awatar użytkownika
grazynamackowiak
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26497
Na forum od: 11 maja 2014 19:33
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 31 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Anegdoty

Post autor: grazynamackowiak »

Anegdota lekcja biologi
Na lekcji biologi był przerabiany szkielet kury , z ostatnich ławek dochodziły odgłosy ,trefl .caro ,pik .
Nagle dało się usłyszeć do odpowiedzi przyjdzie Andrzej wstaje w klasie zbiorowe uf gra toczy się dalej .
Andrzej odpowiada nawet mu to idzie pada dodatkowe pytanie dlaczego miednica kury jest dwuczęściowa
odpowiedz jes prosta aby kura mogła znosić jajka .Andrzej szuka odpowiedzi w klasie ,Podkiewicz ratuje klasę wykonuje
wymowne gesty ,wreszcie odpowiada dla ułatwiania kopulacji .
Zbigniew Burski
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25189
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 37 razy

Re: Anegdoty

Post autor: Sloneczko »

Osiemdziesięcioletni Wilhelm BACKHAUS przemawiał na konferencji prasowej o swoim ostatnim wieczorze fortepianowym, gdy potrząsając głową zamruczał:
"I tak oto znalazłem się na początku swojej kariery. Gdy dawałem koncert jako dwunastoletni chłopiec, pisano jak zdumiewająco dobrze gram jak swój wiek. I teraz piszą dokładnie to samo."
jawa 53
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5022
Na forum od: 24 gru 2013 07:17
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 2 razy

Re: Anegdoty

Post autor: jawa 53 »

Zdarzenie autentyczne, początek lat 80 ubiegłego wieku,wioska w Małopolsce, Śmigus Dyngus;

Na wsi były dwie studnie głębinowe, trzeba było się napracować aby wyciągnąć 20 litrowy kubeł i przynieść na nosidłach dwa wiadra do domu.
Dlatego do celów gospodarczych przy domach budowano betonowe zbiorniki na deszczówkę. Wiadra ocynkowane do noszenia wody, były używane w Śmigusa.
Jeden z kawalerów,goniąc pannę wbiegł na podwórko jej domu, polewanie się udało, ale za rogiem domu czekał ojciec dziewczyny z wiadrem wody.
Mokry kawaler zauważył zbiornik...z wodą? Szybko napełnił wiadro i zrewanżował się gospodarzowi. Niestety ten zbiornik był na gnojówkę :o
Zakłopotany kawaler poszedł wieczorem z butelką wódki przepraszać gospodarza.
Przygoda zakończyła się szczęśliwie, po pewnym czasie gospodarz został jego teściem.
Awatar użytkownika
andrzej1955
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 19503
Na forum od: 27 sty 2011 16:52
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 5 razy

Re: Anegdoty

Post autor: andrzej1955 »

Dwóch filozofów spierało się na łamach poczytnego magazynu,traf chciał że po pewnym czasie spotkali się na przeciw siebie na wąskiej kładce przy błotnistej rzece,po dojściu do siebie jeden z nich mówi...nigdy nie schodzę głupcom z drogi :!: a ja zawsze,odrzekł drugi :!: schodząc z kładki w błoto po kolana :!: :!: :!: :shock:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21265
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Anegdoty

Post autor: Felice »

Jest taka książka "Najlepsze anegdoty o sławnych ludziach". Zawiera około 1500 anegdot o sławnych postaciach. Są wśród nich władcy i politycy, wodzowie i wojskowi, duchowni i święci, uczeni i wynalazcy, filozofowie, pisarze, poeci i dziennikarze, malarze, rzeźbiarze, muzycy, aktorzy i piosenkarze, gwiazdy telewizji i sportu.
A to jedna z moich ulubionych
Andersen ubierał się bardzo niedbale. Pewnego razu jakiś złośliwiec zapytał:
- Ten żałosny przedmiot na pańskiej głowie nazywa pan kapeluszem?
Wielki baśniopisarz nie dał się wyprowadzić z równowagi i spokojnie odpowiedział:
- A ten żałosny przedmiot pod pańskim kapeluszem nazywa pan głowa?
jawa 53
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5022
Na forum od: 24 gru 2013 07:17
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 2 razy

Re: Anegdoty

Post autor: jawa 53 »

Koleżanko Alicjo, zabierając głos w temacie wypada przeczytać co piszą inni, ta anegdota jest pierwsza.
forumowicz

Re: Anegdoty

Post autor: forumowicz »

anegdoty, to coś co żyje swoim życiem , to genialne teksty, czasami są bardzo "twarde" , jednym z autorów takich "mocnych żartów" jest Jan Himilsbach , jest nie do podrobienia :

"Plotka głosi, że w dwa dni po pogrzebie Maklaka Himilsbach zadzwonił do jego matki.
- Zdzisiek jest? - pyta zachrypniętym głosem.
- Ależ panie Janku - dziwi się matka - przecież pan wie, że Zdzisiek umarł.
- Wiem, [cenzura], ale mi się w to wierzyć nie chce. Bardzo panią przepraszam. "
jawa 53
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 5022
Na forum od: 24 gru 2013 07:17
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 2 razy

Re: Anegdoty

Post autor: jawa 53 »

Do Balzaka przyszedł rzemieślnik i zażądał zapłaty za wykonaną prace.
Balzak wyjaśnił, że nie ma teraz pieniędzy i poprosił go, żeby przyszedł kiedy indziej.
Rzemieślnik się zdenerwował i zaczął krzyczeć:
Kiedy przychodzę po pieniądze, to pana nigdy nie ma w domu,
a gdy nareszcie pana zastałem, to pan nie ma pieniędzy!
To zupełnie zrozumiałe powiedział Balzak. Gdybym miał pieniądze,
to bym nie siedział w domu...
ODPOWIEDZ