Dobry żart jest tynfa wart
-
Ami
- Aktywny Kuracjusz

- Posty: 43
- Na forum od: 29 mar 2015 19:35
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Do widzenia.
A laryngolog?
- Do usłyszenia.
A ginekolog?
- jeszcze do pani zajrzę
-
Ami
- Aktywny Kuracjusz

- Posty: 43
- Na forum od: 29 mar 2015 19:35
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5022
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Wracam z pracy- myje członka... Zjem obiad- myje członka...Po kolacji- myje członka...
Nogi z d..y powyrywam temu co mi te członki na drzwiach maluje!!!
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Co tam dziadku przewozicie?
- A mleko
- A z czego to mleko?
- Z kokosa
Policjanci myśleli, że ma coś więcej, ale mleko też dobre.
- Pokażcie to mleko dziadku.
Napili się mleka. A dziadek rusza i krzyczy:
- Wio, Kokos!
- malgorzatas
- Przyjaciel forum

- Posty: 58948
- Na forum od: 16 lis 2013 14:16
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
- Podziękowano: 2 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Operacja się udała, kobieta wyglądała tak pięknie jak dawniej. Jednak świadoma poświęcenia własnego męża mówi pewnego dnia:
- Kochanie, jestem ci tak wdzięczna, czy jest coś, co mogłabym dla ciebie zrobić?
- Nie, już czuję się wynagrodzony.
- W jakim sensie?
- Wyobraź sobie dziką satysfakcję, jaką czuję za każdym razem, kiedy twoja matka całuje cię w policzek..
Re: Dobry żart jest tynfa wart
-
jawa 53
- Przyjaciel forum

- Posty: 5022
- Na forum od: 24 gru 2013 07:17
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 8
- Podziękowano: 1 raz
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Poproszę ten wibrator!
- Proszę pani- mówi sprzedawca- lepiej by babcia do kościółka poszła, pomodlić się...
- Ale ja chodzę, chodzę, synku! Ale już nie mam się z czego spowiadać!
