Lekarz który dawał mi niedawno "bardzo rozszerzone" skierowanie na badanie krwi ,stwierdził..."zbankrutuje przez Ciebie...."
Hm bo niby co ,chyba uszczuplają kasę za każde mądre skierowanie na badania i do specjalistów?
Szkoda ,że ta sama NRL nie martwi się tymi ,dla których jest już za póżno na leczenie ,bo chrypkę lekarz leczył syropem od kaszlu dla dzieci,a bóle brzucha to wymysł pacjentki ,nie mówiąc o jajnikach i zaniedbaniach w kierowaniu na "rozszerzone badania".A na tym odcinku jest obecnie tragicznie ,nowotwory kladą młode dziewczyny,lawinowo właśnie przez zaniedbania w gabinetach tychże lekarzy,czy ginekologów .
Dopóki lekarze będą pomnażać bez sumienia swoje majątki kosztem pacjenta ,dopóty będzie krzyk ,że każda propozycja i każda próba poprawienia w opiece nad pacjentem jest nie na dzisiaj ,nie na teraz i jest nie do realizacji.Jakoś tak się nie dzieje jak jestem pacjentką w gabinecie prywatnym.Wszystko jest na tak i o skierowanie na badania ,i podejrzenia jako pacjentki nie są głupie ,od razu inna rozmowa ,jestem wtedy partnerką do rozwiązania problemu.
A czy ktoś zyjący w rozpasaniu ponad stan zrozumie to kiedyś i ruszy go sumienie?
Czasy doktora Judyma są juz za nami ,bezpowrotnie.

