ADIA Szczawnica 23.01.-13.02.2013
ADIA Szczawnica 23.01.-13.02.2013
Może na wstępie "podziękowania" dla pani, która zmarnowała nam wolny czas bez słowa przepraszam, który mogliśmy spędzić z dziećmi na górce!!!
Ściągnęła nas na pogadankę pod presją "obecność obowiązkowa" wszyscy rodzice się pojawili natomiast pani nie.
Bez słowa wyjaśnień do dziś zero wyjaśnień w tej kwestii. Szacun! Nie ma to jak mieć ludzi za nic.
Nikt nic nie wie - czeski film!
Do rzecz:
- zabiegi i rehabilitanci bardzo w porządku. Fajne podejście do dzieci;
- lekarki i pielęgniarki bardzo sympatyczne,
- jedzenie ciężko określić, ale z głodu nie przymieramy;
- minus taki, że nie ma dostępu np. do mikrofali aby coś sobie odgrzać, ani podgrzać;
- plus za czajnik i lodówkę w pokoju;
- standard pokoi bardzo różny. Zależ jak się trafi;
- Animacja i formy organizacji czasu wolnego dzieciom to jedna wielka kpina.
- płatne wyjście do kina - odwołane!!!
Animatorkę widzieliśmy 2 razy:
raz z p.dyrektor, gdy kwieciście opowiadała o zamierzeniach i planach jak cudownie i interesująco będzie organizowała czas wolny naszym dzieciakom,
drugi raz gdy zbierała kasę na kulig. Po czym wsiąkła.
- kulig oczywiście odwołany, za który pobrała 60 zł Kulig= przejazd saniami z pochodniami (gdybyśmy chcieli z kiełbasą to 110 zł!!! kpina !!!)
Zostaliśmy powiadomieni o odwołaniu kuligu za pomocą kartki na słupie. Nikt się nie pofatygował, aby powiedzieć co dalej. Czy zwrócą nam kasę, ewentualnie kiedy następny termin. Nic!
- bal karnawałowy (ma być dzień po kuligu) o to też jest wielką niewiadomą, bo nadal zerowa informacja.
Pani animator zdecydowanie musi się bardziej zorganizować, zaplanować i nie obiecywać gruszek na wierzbie, tylko zwyczajnie wykonywać swoje zadania i obowiązki.
