Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
** Późny wieczór. Nowakowie przyłapują nastoletniego syna, jak wymyka się z domu z wielka latarką w dłoni. Ojciec pyta:
- Dokąd to?
- Na randkę - przyznaje się syn.
- Ha! - Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki nie potrzebowałem latarki.
- I widzisz, na co trafiłeś?
Rozmawiają dwaj kumple w parku przy prostym winku: -Zenek ,jakbyś był kobitą,to rozebrałbyś się dla "Playboya" -Przecież facet jestem. -No ,ale jakbyś był,to ,co -To zależy,ile kasy by mi dali. - Jakie wy ,baby,jednak głupie jesteście. Tylko kasa i kasa.
Wraca mąż pijany w trupa do domu, wchodzi do kuchni, otwiera lodówkę
i mówi:
- Podwwwssiesieziesz mniee do ceeentrum? Nie? To kij ci w oko!
Trzask! Zamyka drzwi. Po kilku minutach znowu.
- Podwwwssiesieziesz mniee do ceeentrum? Nie? To spadaj! TRZASK!
I tak pół nocy minęło. W końcu usnął. Rano się budzi skacowany. Patrzy drzwi od lodówki wyrwane. Po cichu wypchnął lodówkę na korytarz, żeby żona nie widziała i zaczął ją naprawiać. Żona w tym czasie wchodzi do kuchni. Przeciera oczy ze zdumienia i mówi:
- O skubany jakoś pojechał!
Jedzie sobie bogaty człowiek limuzyną, patrzy a tu jakiś biedak wpiernicza trawę, aż mu się uszy trzęsą. Podjeżdża do niego bliżej i pyta:
- Panie czemu pan jesz trawę?
- Aaaa... głodny jestem i nie mam na jedzenie.
- To wsiadaj pan, zabiorę pana do siebie.
Ucieszony biedak pomyślał o rodzinie i pyta:
- A mogę wziąć ze sobą dzieci?
- No spoko niech wsiadają.
- A mogę wziąć ze sobą żonę?
- Dobra, dobra byle szybko.
- A mogę wziąć ze sobą rodziców?
- Panie tak wielkiego trawnika to ja nie mam.
Dziewczyna wróży sobie u Cyganki:
– Dwóch chłopaków się o mnie stara, któremu z nich się poszczęści?
– Poszczęści się Andrzejowi, Jurek się z tobą ożeni.
- Stary,słyszałeś Nasz burmistrz chodzi wściekły,mówią,że zwolni pół urzędu. -Spoko,nas to nie dotyczy.Pokłócił się z żoną i będzie zwalniał jej krewnych.